W Tuapse jak w piekle. Nagrania i zdjęcia pokazują skalę pożaru
Według rosyjskich władz udało się już opanować pożar rafinerii w Tuapse w Kraju Krasnodarskim. Skutki ataku ukraińskich dronów wciąż są jednak odczuwalne. Zdjęcia i nagrania pokazują skalę uderzenia bezzałogowców. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział zwiększanie dystansu uderzeń na terytorium Rosji.
2026-04-29, 12:32
Tuapse w dymie i ogniu. Wielkie zniszczenia
Do kolejnego pożaru w rafinerii w Tuapse doszło we wtorek, ledwie kilka dni po tym, jak rosyjskim służbom udało się opanować ogień, który wybuchł po ataku, do którego doszło 20 kwietnia. W związku z uszkodzeniami pobliskie miasta, plaże i wody Morza Czarnego są zagrożone katastrofą ekologiczną.
Państwowa rosyjska agencja Interfax podała w środę, że w ciągu ostatniej doby w rejonie Tuapse usunięto 2523 metry sześcienne skażonej mieszanki ziemi, wody i oleju. Wskazano na trzy rejony najintensywniejszych prac. Są to terminal morski i rafineria, rzeka Tuapse oraz jej ujście do Morza Czarnego, tuż przy linii brzegowej. Usuwaniem skutków dronowych ataków zajmuje się ponad 320 pracowników służb.
W mediach pojawiają się zdjęcia ze skutków ataku. Poza ujęciami zrobionymi przez satelity, widać też przekazywane przez telegramowe profile nagrania, na których widać łunę ognia i ogromne słupy dymu w miejscu ataku.
Zełenski: sprawiedliwe odpowiedzi
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zamieścił w środę wpis w mediach społecznościowych, w którym poinformował o "nowym etapie wykorzystania ukraińskiej broni do ograniczania potencjału rosyjskiej wojny". Zaznaczył, że odległość ataków w linii prostej to obecnie ponad 1500 kilometrów. "Będziemy zwiększać te dystanse i są to całkowicie sprawiedliwe ukraińskie odpowiedzi na rosyjski terror. Ważne, że każde trafienie zmniejsza możliwości rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego, logistyki i eksportu ropy naftowej" - zapowiedział. Zaznaczył, że Rosja musi zakończyć wojnę i "przejść do dyplomacji". Ukraińskie media przywołując wpis Zełenskiego dodają, że w nocy z wtorku na środę Ukraińcy zaatakowali odległą rafinerię w Orsku oraz zakład przemysłowy w obwodzie permskim.
Z kolei prezydent Rosji Władimir Putin potwierdził, że Kijów nasilił ataki na Federację Rosyjską. Wspomniane uderzenie w Tuapse nazwał "jednym z najnowszych przykładów" wzięcia na cel infrastruktury cywilnej w jego kraju.
Tuapse celem Ukraińców
Wcześniejsze uderzenia Kijowa na rafinerię w Tuapse, przeprowadzone 16 kwietnia, skutkowały tymczasowym wstrzymaniem pracy obiektu, który większość swojej produkcji sprzedaje na eksport. Potencjał przetwórczy rafinerii to około 10-12 mln ton ropy naftowej rocznie, co przekłada się na około 240 tys. baryłek dziennie. Sam zakład należy do jednego z największych tego typu obiektów w Rosji i służy głównie do produkowania benzyny, oleju napędowego, nafty, mazutu oraz surowców dla przemysłu petrochemicznego.
Rafineria w Tuapse jest kluczowym dostawcą paliw dla rosyjskiej Floty Czarnomorskiej. Ukraińskie wojska po raz pierwszy uderzyły w ten obiekt w styczniu 2024 r. Zapoczątkowało to serię ostrzałów, która trwa do tej pory.
Czytaj także:
- Parada na Dzień Zwycięstwa zagrożona? Rosja obawia się ataku
- Rosjanin ukrył się w ciasnej rurze. To, co stało się potem, mrozi krew
- Zełenski ujawnia tajne dokumenty Rosji. Moskwa planuje nową operacje
Źródła: Polskie Radio/Interfax/PAP/Reuters/ms