Zondacrypto ma 30 dni. Estoński urząd wydał ważną decyzję, klienci czekają
Estońska Jednostka Wywiadu Finansowego częściowo zawiesiła licencję operacyjną spółki BB Trade Estonia OÜ. Spółka jest operatorem giełdy kryptowalut Zondacrypto.
2026-05-18, 18:50
Co dalej z Zondacrypto? Ważna decyzja estońskiej instytucji
Estońska Jednostka Wywiadu Finansowego poinformowała, że spółka nie może przyjmować od obecnych klientów dodatkowych aktywów. Dotyczy to zarówno środków pieniężnych, jak i kryptowalut. Firma nie może także nawiązywać relacji biznesowych z nowymi klientami. Ograniczenia nie dotyczą jednak wypłat i zwrotu środków należących do obecnych klientów. Jednocześnie urząd zobowiązał spółkę do dostosowania działalności do warunków wymaganych do utrzymania licencji.
Częściowe zawieszenie pozostanie w mocy do czasu potwierdzenia przez urząd, że firma spełnia wszystkie wymagania. Spółka ma 30 dni na dostosowanie działalności do obowiązujących wymogów prawnych. Jeśli tego nie zrobi, przepisy zobowiązują urząd do cofnięcia licencji.
Decyzję wydano między innymi na podstawie przepisów estońskiej ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu oraz kodeksu regulującego działalność gospodarczą.
W komunikacie przekazano również, że jeśli klienci BB Trade Estonia OÜ nie będą mogli odzyskać swoich aktywów, mają prawo zgłosić sprawę organom ścigania w kraju swojego zamieszkania.
O co chodzi ws. Zondacrypto?
Giełda kryptowalut Zondacrypto od października 2025 roku jest generalnym sponsorem Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Obecnie ma problemy z płynnością finansową. Prezes PKOl Radosław Piesiewicz 23 kwietnia zapowiedział, że jeśli do końca kwietnia nie wpłynie kolejna transza środków z giełdy kryptowalut Zondacrypto. Neon rzeczywiście zniknął, ale - według informacji Polskiej Agencji Prasowej - wciąż nie rozliczono nagród w tokenach w wysokości 950 tys. zł, które trzem medalistom zimowych igrzysk w Mediolanie miała wypłacić Zondacrypto.
Prokuratura codziennie otrzymuje kilkaset zawiadomień od osób poszkodowanych przez giełdę. Apeluje do poszkodowanych, aby przed złożeniem zawiadomienia przygotowali niezbędne materiały. Chodzi między innymi o zrzuty ekranu z konta, historię transakcji, korespondencję mailową, potwierdzenia przelewów i informacje o wypłatach, które nie zostały zrealizowane.
Śledczy szacują, że liczba pokrzywdzonych przez Zondacrypto może sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy osób. Wstępnie wartość strat określono na około 350 milionów złotych, jednak kwota ta stale rośnie wraz z napływem kolejnych zgłoszeń. Prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo.
- Inwestowanie w kryptowaluty. "Ryzyka praktycznie nie da się oszacować"
- Kolejne wątki w aferze Zondacrypto. Kto stał za kontaktami z rosyjską mafią?
Źródło: IAR