USA wycofują tysiące żołnierzy. Generał NATO mówi o wschodniej flance
Wycofanie pięciu tysięcy amerykańskich żołnierzy z Europy nie wpłynie na zdolności obronne NATO - zapewnia głównodowodzący siłami Sojuszu w Europie generał Alexus Grynkewich. Wojskowy zabrał głos po spotkaniu szefów sztabów generalnych państw NATO w Brukseli.
2026-05-19, 18:16
Spotkanie szefów wojsk NATO. Amerykański dowódca uspokaja
Generał spotkał się w Brukseli z dowódcami sił zbrojnych państw Sojuszu. Dodał, że europejscy sojusznicy i Kanada biorą coraz większą odpowiedzialność za konwencjonalną obronę Europy, przy ciągłym wsparciu ze strony Stanów Zjednoczonych.
- Zgodnie z zapowiedzią prezydenta Trumpa, z Europy wyjedzie 5000 żołnierzy. Jak wspomniałem w swoim wystąpieniu otwierającym, spora ich liczba pochodzi z powracającej brygadowej grupy bojowej. Stany Zjednoczone ogłosiły również, że planowane wcześniej rozmieszczenie batalionu artylerii dalekiego zasięgu zostanie ograniczone i nie zostanie zrealizowane. Zmienią się również inne, dodatkowe, drobne elementy. Planowanie ich rozmieszczenia jest nadal w toku. Łączna liczba żołnierzy to 5000 – przyznał Grynkewich.
Dowódca NATO w Europie podkreślił jednocześnie, że od 2022 roku państwa europejskie znacząco zwiększyły swoje zdolności obronne. Jak zaznaczył, dotyczy to między innymi Polski i państw bałtyckich. Dodał, że Sojusz stale analizuje rozmieszczenie sił na wschodniej flance NATO.
Czytaj także:
- Rosja chce wciągnąć Białoruś do wojny? "To mógłby być koniec reżimu Łukaszenki"
- Alarmy w Łotwie i Estonii, poderwano myśliwce. Doszło do incydentu z dronem
- Rosja ostrzega NATO. "Rośnie ryzyko bezpośredniego starcia"
Źródła: Polskie Radio/ JL