USA i Iran znów na krawędzi. Kolejna wymiana uderzeń
Stany Zjednoczone przeprowadziły kolejne uderzenia wojskowe przeciwko Iranowi po tym, jak Teheran wystrzelił drony w kierunku statków handlowych w cieśninie Ormuz. Mimo to obie strony kontynuują wysiłki dyplomatyczne na rzecz pokojowego zakończenia konfliktu.
Marek Wałkuski
2026-05-28, 07:53
USA zaatakowały w Iranie. Trump: nie zagraża to zawieszeniu broni
Siły zbrojne USA zestrzeliły cztery irańskie drony szturmowe, a następnie zaatakowały stację kontroli lotów bezzałogowych w pobliżu Bandaru Abbas - głównego portu na południu Iranu położonego nad cieśniną Ormuz.
Według Pentagonu stacja zagrażała zarówno jednostkom amerykańskim, jak i ruchowi handlowemu w cieśninie. W ataku wzięły udział myśliwce F/A-18, F-16 i F-35. Nie odnotowano ofiar.
Administracja Donalda Trumpa określiła uderzenia jako ograniczone i defensywne, podkreślając, że nie stanowią eskalacji i nie zagrażają kruchemu zawieszeniu broni obowiązującemu od początku kwietnia.
Iran miał zaatakować amerykańską bazę. Rubio mówi o dyplomacji
Wcześniej prezydent Trump dał do zrozumienia, że nadal dąży do porozumienia, które otworzy cieśninę Ormuz dla żeglugi handlowej i doprowadzi do likwidacji irańskich zapasów wysoko wzbogaconego uranu. Sekretarz stanu Marco Rubio stwierdził, że dyplomacja pozostaje pierwszym wyborem administracji.
W odpowiedzi irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej poinformował o ataku na jedną z amerykańskich baz wojskowych w regionie. Nie sprecyzowano, który obiekt i w jakim kraju był celem, ale nad ranem armia Kuwejtu informowała, że obrona powietrzna walczy z rakietami i dronami, nie dodając, z jakiego kierunku nadlatują.
- Trump grozi sojusznikowi na Bliskim Wschodzie. "Będziemy musieli wysadzić"
- Epidemia eboli. Zamykają granicę na cztery tygodnie
- Awaria zbiornika chemicznego w USA. Ryzyko eksplozji znacząco spadło
Źródło: Polskie Radio/Marek Wałkuski