more_horiz
Wiadomości

Odrzucony wniosek Nord Stream 2 po proteście Polski. Saryusz-Wolski: presja miała sens

Ostatnia aktualizacja: 01.05.2020 16:43
- Presja ma sens - tak europoseł PiS Jacek Saryusz-Wolski skomentował doniesienia o tym, że niemiecki regulator odrzucił wniosek Nord Stream 2 dotyczący wyjęcia spod unijnego prawa. Doniósł o tym dziś dziennik "Handelsblatt" w wersji internetowej. Brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka jako pierwsza, po rozmowach z ekspertami informowała, że Nord Stream 2 i zwolennicy tej inwestycji w Niemczech zabiegają o derogację i wykorzystywanie do tego pandemii koronawirusa.
Audio
  • Europoseł PiS Jacek Saryusz-Wolski skomentował doniesienia o tym, że niemiecki regulator odrzucił wniosek Nord Stream 2 dotyczący wyjęcia spod unijnego prawa (IAR)
Objęcie Nord Stream 2 znowelizowaną dyrektywą gazową oznacza utrudnienia i podwyższenie kosztów całej inwestycji
Objęcie Nord Stream 2 znowelizowaną dyrektywą gazową oznacza utrudnienia i podwyższenie kosztów całej inwestycjiFoto: TOBIAS SCHWARZ/AFP/East News

- Długo toczyły się starania. Chcieli udowodnić, że nieukończony gazociąg jednak jest ukończony i tu stosowano różnego rodzaju kruczki prawne. My sygnalizowaliśmy, ci którzy Nord Streamowi się przeciwstawiają, że ten (...) numer nie przejdzie. Były wysyłane bardzo wyraźne sygnały, że zostanie to oprotestowane przez Polskę, polskie przedsiębiorstwa. No i okazało się w doniesieniach "Handelsblatt", że z tego pomysłu się wycofano. Ta presja miała sens, bo jednak po drugiej stronie uznano, że byłoby to zbyt ryzykowne i zbyt politycznie kosztowne. Dobra nasza - powiedział brukselskiej korespondentce Polskiego Radia europoseł Jacek Saryusz-Wolski.

nord stream 2 ns2 1200
Rosja ociepla wizerunek Nord Stream 2. Kreml rozpoczyna akcję propagandową

Objęcie Nord Stream 2 znowelizowaną dyrektywą gazową oznacza utrudnienia i podwyższenie kosztów całej inwestycji. Dyrektywa dopuszcza wyjątki, ale wyłączone spod niej mogą być tylko te gazociągi, których budowa została ukończona przed 23 maja ubiegłego roku, a Nord Stream 2 tego warunku nie spełnia.

Gazprom musi podlegać tym samym regułom

- Wtedy Nord Stream 2 ukończony był w zaledwie 40 procentach i nie miał wszystkich pozwoleń, bo brakowało pozwolenia z Danii - mówił niedawno brukselskiej korespondentce Polskiego Radia ekspert do spraw energetyki profesor Alan Riley.

Przeciwko jakimkolwiek wyłączeniom protestowało też Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo. Prezes PGNiG Jerzy Kwieciński, w niedawnej rozmowie z Beatą Płomecką podkreślił, że jeśli Gazprom chce działać na europejskim rynku, to musi podlegać tym samym regułom co inne europejskie spółki, na przykład PGNiG.

CZYTAJ TAKŻE
nord stream 2 budowa 280.jpg
Walka z NS2. Chirurgiczne sankcje USA - budowa stanęła w miejscu

- Wyłączenie Nord Stream 2 spod prawa europejskiego jest zamiarem strony rosyjskiej, czyli podmioty niemieckie, instytucje niemieckie chcą wyraźnie reprezentować interesy rosyjskie i nam się to nie podoba - powiedział Jerzy Kwieciński.

Zapowiedział też interwencję w Komisji Europejskiej w tej sprawie.

paw/

PAP PAP

Zobacz także

Zobacz także