more_horiz
Wiadomości

"Chcemy pokazać, że NATO działa". Polski dyplomata o procedurze art. 4. Traktatu Północnoatlantyckiego

Ostatnia aktualizacja: 18.11.2021 10:30
Procedury uruchamiania art. 4. Traktatu Północnoatlantyckiego są bardzo elastyczne - wyjaśnia wysoki rangą polski dyplomata, proszący o zachowanie anonimowości. - Nam chodzi przede wszystkim o pokazanie, że Pakt działa i że będziemy wspólnie reagować na tę agresję - dodaje.
Chcemy pokazać, że NATO działa - mówi polski dyplomata w kontekście propozycji uruchomienia art. 4. Traktatu Północnoatlantyckiego
"Chcemy pokazać, że NATO działa" - mówi polski dyplomata w kontekście propozycji uruchomienia art. 4. Traktatu PółnocnoatlantyckiegoFoto: Alexandros Michailidis / Shutterstock.com

Wszystko zaczyna się od tego, że "osoba upoważniona przez konkretny kraj przekazuje wniosek o uruchomienie art. 4 sekretarzowi generalnemu Paktu Północnoatlantyckiego, którym obecnie jest Jens Stoltenberg" - tłumaczy nasz rozmówca.

forum granica Białoruś 1200.jpg
"W najbliższych tygodniach nadejdzie czas, żeby się do niego odwołać". Prof. Paruch o artykule 4. NATO

Procedura jest elastyczna

- To kwestia wewnętrznych polskich ustaleń, czy sprawą zajmie się prezydent RP, do którego należą kwestie natowskie, czy szef rządu, czy też minister obrony - dodaje.

Samo przekazanie wniosku może nastąpić na bardzo wiele sposobów: "pismo z odpowiednim podpisem może trafić do Jensa Stoltenberga drogą elektroniczną, czy też jako tradycyjny list przez pocztę dyplomatyczną, bądź może je przekazać osobiście nasz ambasador przy NATO".

- Są tu dopuszczalne różne możliwości. Podejrzewam, że będzie to wyjaśnione w trakcie, jeśli zdecydujemy się formalnie na ten krok - mówi dyplomata.

Czytaj również:

"Mniej elastyczna jest interpretacja"

gov.pl mateusz morawiecki free 1200.jpg
"Broniąc naszej granicy, bronimy całej Europy". Mateusz Morawiecki w wywiadzie dla "Bilda"

- Następnie, to już kwestia zwołania odpowiedniego spotkania, na odpowiednim szczeblu Paktu Północnoatlantyckiego, i to leży w gestii sekretarza generalnego. Mamy, na przykład, w najbliższym czasie - 30 listopada-1 grudnia - posiedzenie przedstawicieli państw NATO w Rydze na szczeblu ministerialnym. I tam pewne decyzje mogłyby zostać podjęte. Ale może to też się odbyć na podstawie innych procedur, na przykład, obiegowo. Same procedury są elastyczne. Mniej elastyczne jest oczywiście intepretowanie tego, co wynika z art. 4 czy 5. Traktatu - podkreśla dyplomata.

Pytany, na co konkretnie liczyłaby Polska, gdyby zdecydowała się uruchomić art. 4., dyplomata odpowiada: "Gest i wsparcie są rzeczą bardzo ważną, ale my przede wszystkim chcielibyśmy pokazać, że Pakt działa i że będziemy wspólnie reagować na tę agresję. Wszyscy. Jako NATO. I liczymy że Sojusz nas nie zostawi".

jmo

Zobacz także

Zobacz także