more_horiz
Wiadomości

Kolejne konsultacje USA ws. Ukrainy. W rozmowach weźmie udział Andrzej Duda

Ostatnia aktualizacja: 18.02.2022 03:50
Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden przeprowadzi kolejne konsultacje z przywódcami Polski, Francji, Niemiec, Włoch, Rumunii, Kanady, Wielkiej Brytanii, Unii Europejskiej i NATO. Poinformowało o tym biuro prasowe kanadyjskiego premiera Justina Trudeau.
Piątkowe konsultacje będą jużkolejnymi, z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy, rozmowami w gronie przywódców USA, NATO, Kanady, Francji, Niemiec, Włoch, Rumunii, W. Brytanii, a także UE.
Piątkowe konsultacje będą już kolejnymi, z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy, rozmowami w gronie przywódców USA, NATO, Kanady, Francji, Niemiec, Włoch, Rumunii, W. Brytanii, a także UE. Foto: Marek Borawski/KPRP/ Twitter/@prezydentpl

"Prezydent przeprowadzi w piątek po południu telekonferencję z przywódcami transatlantyckimi na temat gromadzenia przez Rosję wojsk przy granicy z Ukrainą, kontynuacji działań odstraszających i dyplomacji" - potwierdził w piątek rano polskiego czasu Biały Dom. 

Przywódcy ośmiu państw NATO, liderzy unijnych instytucji oraz NATO spotkali się na wideokonferencji także przed tygodniem. Tematem rozmów były rosyjskie działania wojskowe przy granicy ukraińskiej i możliwe scenariusze wydarzeń. Rozmowę zainicjował prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden.

Kolejne ostrzeliwania pozycji Ukraińców

W czwartek w Donbasie dochodziło do kolejnych ostrzeliwań pozycji sił Ukraińskich. Do godz. 22.00 wspierane i kierowane przez Rosję oddziały tzw. separatystów otwierały ogień 50 razy, z czego 39 razy z użyciem uzbrojenia zakazanego w myśl mińskich uzgodnień. Bojówkarze używali broni strzeleckiej, wielkokalibrowych karabinów maszynowych, granatników, moździerzy, czołgów oraz artylerii kalibru 122 mm i 150 mm. Ostrzały były prowadzone wzdłuż całej linii rozdziału sił w obwodach Donieckim i Ługańskim.

Pociski artyleryjskie wielokrotnie trafiały w cele cywilne: domy, stację kolejową, szkołę i przedszkole. W wyniku ostrzałów rannych zostało pięciu cywili i jeden wojskowy. 

USA obawiają się rosyjskiej prowokacji

Szef amerykańskiej dyplomacji Antony Blinken powiedział na forum ONZ, że, wbrew deklaracjom, Moskwa nie zmniejszyła ilości żołnierzy, a obecnie na granicy z Ukrainą przebywa ich około 150 tysięcy.

Zdaniem ministra Blinkena, Rosja tylko czeka na pretekst, by rozpocząć walki. Tym pretekstem może być - według niego - sfabrykowany terrorystyczny atak bombowy w Rosji, rzekome odkrycie masowego grobu, domniemany atak drona na cywilów lub fałszywy, a nawet prawdziwy atak chemiczny. Jak mówił Antony Blinken, Moskwa może potem uznać takie wydarzenie za czystki etniczne bądź ludobójstwo i ogłosić, że musi na nie odpowiedzieć, by bronić swoich obywateli, bądź Rosjan na Ukrainie.


Język rosyjski na Ukrainie jest najczęściej używanym językiem na południu i wschodzie kraju. Według spisu powszechnego z 2001 r. rosyjski określiło mianem swojego ojczystego języka 14,3 mln obywateli Ukrainy, to jest 29,6% mieszkańców (PAP) Język rosyjski na Ukrainie jest najczęściej używanym językiem na południu i wschodzie kraju. Według spisu powszechnego z 2001 r. rosyjski określiło mianem swojego ojczystego języka 14,3 mln obywateli Ukrainy, to jest 29,6% mieszkańców (PAP)

Posłuchaj
00:46 natu-ukraina-spec-plomecka--.mp3 Ministrowie obrony NATO potwierdzili, że drzwi do Sojuszu Północnoatlantyckiego pozostają otwarte. Na spotkaniu w Brukseli odrzucili oni żądania Rosji dotyczące gwarancji, że NATO nie będzie rozszerzało się na wschód. Potwierdzili też wsparcie dla Ukrainy, która stoi w obliczu kolejnej rosyjskiej inwazji. O szczegółach Beata Płomecka (IAR)

Czytaj także: 

Zachęcamy także do obejrzenia rozmowy z wiceszefem MON Wojciechem Skurkiewiczem w "Salonie politycznym Trójki": 

mbl

Zobacz także

Zobacz także