more_horiz
Wiadomości

Mariupol: Rosjanie oferują pracę przy usuwaniu gruzów. Płacą owsianką i butelką wody

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2022 11:48
Pieniądze dla robotników pracujących przy usuwaniu gruzów pozostałych po bombardowaniu Mariupola albo są rozkradane, albo jest ich bardzo niewiele - zaalarmował w poniedziałek lojalny wobec Kijowa doradca mera miasta Petro Andriuszczenko. Dodał, że Rosjanie płacą za ciężką pracę wyżywieniem i wodą.
Władze Mariupola alarmują, że Rosjanie za ciężką pracę w upale płacą miską owsianki i butelkąwody
Władze Mariupola alarmują, że Rosjanie za ciężką pracę w upale płacą miską owsianki i butelką wodyFoto: Xinhua News Agency/ FORUM

"Talerz owsianki i butelka wody to jedyne gwarantowane wynagrodzenie za ciężką pracę w upale" - napisał na telegramie lojalny wobec Kijowa doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko komentując działania Rosjan, którzy zmuszają Ukraińców do pracy przy przy rozbiórce gruzów pozostałych po zrujnowanych budynkach.

Skradziona pomoc, pieniądze i olej napędowy

"Okupacyjne (rosyjskie) władze zabezpieczyły środki finansowe na wynagrodzenia w wysokości 12 tys. rubli miesięcznie (ponad 900 zł - red.) dla 900 osób pracujących przy rozbiórce gruzów. W rzeczywistości robotników jest trzy-cztery razy więcej. Właśnie w ten sposób kolaboracyjna administracja miasta, kierowana przez Kostiantyna Iwaszczenkę, stara się przekonać swoich rosyjskich mocodawców, że potrafi zarządzać" - napisał Petro Andriuszczenko na Telegramie.

Jak dodał samorządowiec, szef okupacyjnych władz i jego rodzina, a także funkcjonariusze rosyjskiego Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych rozkradają w Mariupolu nie tylko pomoc humanitarną i olej napędowy, ale też pieniądze przeznaczone m.in. dla robotników.

Niewystarczająca pomoc, ryzyko epidemii

W Mariupolu, na południowym wschodzie Ukrainy, panuje katastrofalna sytuacja humanitarna. Pomoc zapewniana przez samozwańczą miejską administrację (dostawy żywności, wody, środków higienicznych) wystarcza tylko dla niewielkiej liczby osób. Utrzymuje się również zagrożenie wybuchem epidemii chorób zakaźnych, m.in. cholery.

Lojalny wobec Ukrainy mer Mariupola Wadym Bojczenko wyraził na początku czerwca przypuszczenie, że szacowana wcześniej na około 22 tys. liczba mieszkańców miasta zabitych przez rosyjskie wojska może być znacznie zaniżona.

Ukraińcy szykują się do kontrataku na południu

Ukraiński minister obrony Ołeksij Reznikow poinformował, że Kijów przygotowuje się do kontrataku. W wywiadzie dla brytyjskiego dziennika "The Times" szef ukraińskiego MON powiedział, że jego kraj zbiera siły, które odzyskać mają tereny na południu kraju.

Posłuchaj
00:55 kontratak - spec - dabrowski .mp3 - Cel to wyzwolić terytoria kluczowe dla ukraińskiej gospodarki - mówi Ołeksij Reznikow w rozmowie z "The Times" - relacja Adama Dąbrowskiego (IAR)

Czytaj także: 

Wiceszef MSZ Marcin Przydacz gościem Programu 1 Polskiego Radia - zobacz video

mbl

Zobacz także

Zobacz także