Podczas spotkania z mediami w polskiej ambasadzie w Londynie Andrzej Duda podkreślił, że wspomnienia o zmarłej królowej zdominowały dyskusje przywódców obecnych na wieczornym spotkaniu zorganizowanym przez króla Karola III w Pałacu Buckingham.
- To bardzo podniosłe chwile. Smutne, ale jednocześnie nacechowane wielkim szacunkiem. Wszyscy przywódcy wspominali królową, akcentując imponujący okres jej panowania - 70 lat. Ten moment, kiedy żegnamy Elżbietę II, to rzeczywiście koniec pewnej epoki - nie tylko w historii Wielkiej Brytanii, ale i Europy czy świata - zaznaczył Andrzej Duda.
Polski prezydent wspominał również swoje jedyne spotkanie z Elżbietą II w 2019 roku podczas odbywającego się w Londynie szczytu NATO. - Pamiętam to doskonale. Byliśmy wówczas z małżonką i było to dla nas duże przeżycie. Królowa była przede wszystkim osobą ciepłą, emanującą spokojem zewnętrznym. Także o niezwykłej kulturze osobistej i takcie - dodał.
Pogrzeb królowej Elżbiety II. Plan uroczystości
Wczesnym rankiem zatrzasną się drzwi Westminster Hall - monumentalnej sali, najstarszej części pałacu westminsterskiego, do której od czterech dni Brytyjczycy mogli przychodzić, by pokłonić się monarchini. Półtorej godziny później, około godz. 9.00 naszego czasu otworzą się inne drzwi: do Opactwa Westminsterskiego. Później przejdą przez nie ludzie zaproszeni na ceremonię.
Chwilę przed godz. 12.00 - krótkie przejście z Westminster Hall do Westminster Abbey. Uroczystość w opactwie poprowadzi dziekan Westminster David Hoyle. Zabrzmi żałobny utwór "Last Post". Będą dwie minuty ciszy oraz hymn. Następnie - procesja wzdłuż reprezentacyjnej alei Mall. Łuk Wellingtona, między Hyde Parkiem i Buckingham Palace, to ostatni przystanek w Londynie. Trumna pojedzie ku podlondyńskiemu Windsorowi.
00:56 11947631_1.mp3 Jak będzie wyglądać pożegnanie królowej Elżbiety II? Relacja Adama Dąbrowskiego (IAR)
Przygotowania w miasteczku trwały od już kilku dni. Późnym popołudniem odbędzie się tu uroczysta procesja z udziałem króla i innych członków rodziny królewskiej. Zabrzmią lament na dudach i błogosławieństwo arcybiskupa Canterbury.
- Nasza monarchia liczy tysiąc lat. Wiele tu więc skomplikowanego ceremoniału. Mieliśmy już ogromne pogrzeby państwowe. Najlepszy przykład to pożegnanie królowej Wiktorii, które odbyło się na wielką skalę. Większość dzisiejszej ceremonii będzie tradycyjna - mówi Polskiemu Radiu profesor Robert Hazel z University College London, konstytucjonalista i ekspert od monarchii.
Zobacz także:
jp