more_horiz
Wiadomości

Wybory we Włoszech. Prezydent chce szybkiego sformowania rządu

Ostatnia aktualizacja: 26.09.2022 02:02
Po niedzielnych wyborach parlamentarnych, które według sondaży exit polls wygrał blok centroprawicy z wynikiem 41-45 procent głosów, nieznany jeszcze jest kalendarz najbliższych wydarzeń politycznych. Rząd może powstać szybko albo w kilka tygodni. Pewną datą jest 13 października, bo do tego dnia musi odbyć się pierwsze posiedzenie parlamentu XIX kadencji. Ogłoszenie oficjalnych wyników głosowania oczekiwane jest w poniedziałek.
Prezydent Włoch liczy na szybkie skonstruowanie rządu
Prezydent Włoch liczy na szybkie skonstruowanie rząduFoto: Gabriele Maltinti/Shutterstock

Zgodnie z konstytucją Izba Deputowanych i Senat muszą zebrać się nie więcej niż dwudziestego dnia po wyborach.

Z nieoficjalnych informacji, napływających z Pałacu Prezydenckiego wynika, że szef państwa Sergio Mattarella chce, by nastąpiło to szybko w związku z licznymi wyzwaniami czekającymi na nowy rząd, takimi jak, kryzys energetyczny i wojna na Ukrainie.

Czas powstania rządu

Przypomina się, że średni czas powołania rządu we Włoszech wynosił dotąd od 30 do 35 dni, ale zdarzało się też, że trwało to znacznie dłużej. Przykładem są poprzednie wybory 4 marca 2018 roku. Rząd, na czele którego stanął Giuseppe Conte, udało się powołać po długim impasie 1 czerwca.

Gdy po raz pierwszy zbierze się nowy parlament, wybrani zostaną przewodniczący obu jego izb. Wtedy rozpoczną się konsultacje, jakie prezydent Mattarella przeprowadzi w sprawie powołania rządu; najpierw z szefami Izby Deputowanych i Senatu, a następnie z przywódcami sił politycznych.

Tu kluczową kwestią jest to, czy dojdzie do szybkiego porozumienia między liderką zwycięskiej partii Bracia Włosi Giorgią Meloni, wskazywaną jako niemal pewną kandydatkę na premiera i jej sojusznikiem- przywódcą Ligi Matteo Salvinim. On również ma ambicje, by kierować rządem lub mieć decydujący wpływ na jego skład.

Jeśli sytuacja polityczna będzie jasna, po zakończeniu konsultacji prezydent powierzy kandydatowi na premiera misję utworzeniu rządu. Następnie osoba, która dostanie to zadanie i zdecyduje się je przyjąć wróci do szefa państwa z listą ministrów. Prezydent może sprzeciwić się jakiejś kandydaturze, co miało już miejsce w przeszłości. Także Sergio Mattarella skorzystał z tego prawa cztery lata temu, gdy nie zgodził się na mianowanie ministrem finansów ekonomisty, który krytykował euro.

Czytaj także:

W przypadku natomiast, gdyby konsultacje nie doprowadziły do wyjaśnienia sytuacji politycznej, prezydent może powierzyć komuś inny rodzaj misji, której celem jest sprawdzenie, czy są szanse na utworzenie koalicji rządowej. W 2018 roku, w tygodniach impasu, takie zadanie otrzymali przewodniczący obu izb parlamentu.

Gdy rząd zostanie zaprzysiężony, w ciągu dziesięciu dni musi otrzymać wotum zaufania obu izb parlamentu.

dz/PAP

Zobacz także

Zobacz także