more_horiz
Wiadomości

Nowe dane ISW: Rosja może spróbować prowokacji i zaatakować pod ukraińską flagą swoje terytorium

Ostatnia aktualizacja: 23.11.2022 10:25
Rosjanie na swoim terytorium mogą dokonać prowokacji - tak twierdzą eksperci z amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną. Miałby ona polegać na atakach w rosyjskim obwodzie Biełgorodzkim, by oskarżyć o to siły Ukraińskie.
Wojska samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej na froncie.
Wojska samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej na froncie.Foto: PAP/EPA/ALESSANDRO GUERRA

Jak czytamy w raporcie instytutu - Kreml przygotowuje informacyjny grunt dla ataku pod cudzą flagą w graniczącym z Ukrainą obwodzie.

"Kreml wydaje się tworzyć warunki informacyjne do ataku pod fałszywą flagą (false flag) w obwodzie biełgorodzkim w Rosji, próbując zapewne odzyskać poparcie społeczne dla wojny z Ukrainą" - oceniają analitycy. Jako działania pod fałszywą flagą określa się tajne operacje, które mają stworzyć wrażenie, że są dziełem innej strony.

Fałszywe hipotezy o możliwym ataku

W najnowszej, opublikowanej we wtorek wieczorem analizie ISW zwraca uwagę, że "propagandyści kremlowscy zaczęli stawiać hipotezy, że siły ukraińskie zamierzają zaatakować obwód biełgorodzki", sąsiadujący z Ukrainą. W Rosji pojawiły się też głosy, że armia powinna odzyskać kontrolę nad Kupiańskiem w ukraińskim obwodzie charkowskim, by zminimalizować ryzyko ataku sił ukraińskich na obwód biełgorodzki. Do takich "prewencyjnych" działań - ponownego zajęcia terenów w obwodzie charkowskim, co jakoby udaremniłoby atak ukraiński z kierunku Kupiańska i Wowczańska - nawołują wpływowi w przestrzeni informacyjnej rosyjscy "blogerzy wojskowi".

Jak zauważają eksperci - rosyjscy propagandyści promują tezę, że ukraińskie wojsko rzekomo przygotowuje się do wtargnięcia na terytorium Rosji. Rozpowszechnianie takich informacji ma odnowić społeczne poparcie dla wojny. A to, według niektórych doniesień ma spadać. Jak niedawno poinformował niezależny portal Meduza - Kreml zlecił tajne badania, w których zmęczenie wojną stwierdziła ponad połowa Rosjan. Rosyjska armia doznaje w ostatnim czasie porażek na ukraińskim froncie. Taką porażką wizerunkową dla rosyjskich władz było m.in. wycofanie wojsk z okupowanego od wiosny Chersonia.


»ROSYJSKA AGRESJA NA UKRAINĘ - zobacz serwis specjalny w PolskieRadio24.pl«

"Twierdzenia rosyjskie o rychłym ataku ukraińskim na obwód biełgorodzki są absurdalne. Ich jedynym celem jest przestraszenie społeczeństwa, by poparło wojnę. Ukraina nie ma interesu strategicznego w zaatakowaniu Rosji i nie jest zdolna do kroku na tę skalę" - podkreślają analitycy ISW.

Zwracają uwagę, że "wsparcie dla nonsensownej inwazji rosyjskiej spada wśród mieszkańców regionów przygranicznych oraz w pozostałej części kraju na skutek mobilizacji i błędów militarnych". W ocenie ISW spekulacje na temat rzekomej inwazji ukraińskiej mogą być też próbą ze strony Kremla, by zadowolić "twardogłowych" zwolenników wojny. ISW nie spodziewa się przy tym, by władze rosyjskie zdołały spełnić żądania ponownego zaatakowania obwodu charkowskiego.

Czytaj także:

pg,iar,pap

Zobacz także

Zobacz także