Będą negocjacje? Polityczny pat na Ukrainie

Opozycja i ukraińskie władze nie są w stanie się porozumieć, co do rozpoczęcia negocjacji. Pomagają im w tym zachodni politycy.

2013-12-10, 20:26

Będą negocjacje? Polityczny pat na Ukrainie
Wiktor Janukowycz i Catherine Ashton podczas spotkania w Kijowie. Foto: PAP/EPA/ANDRIY MOSIENKO / POOL

Posłuchaj

Polityczny pat na Ukrainie - korespondencja Piotra Pogorzelskiego (IAR)
+
Dodaj do playlisty

Protesty na Ukrainie - zobacz serwis specjalny >>>

Z opozycjonistami spotkały się reprezentująca amerykańskiego sekretarza stanu Victoria Nuland oraz szefowa unijnej dyplomaci Catherine Ashton. Ta ostatnia rozmawiała też przez 3 godziny z prezydentem Wiktorem Janukowyczem. Przedmiotem rozmów miały być możliwe drogi wyjścia z kryzysu. Innych szczegółów tych spotkań nie znamy. Ukraiński szef państwa spotkał się także ze swoimi 3 poprzednikami na tym stanowisku. Zadeklarował, że obydwie strony winne są konfliktów, do których doszło 30 listopada i 1 grudnia. Powiedział także, że część z kilkunastu zatrzymanych zostanie wypuszczona z aresztu. Prokuratura zapowiedziała, że zaproponuje sądom takie rozwiązanie. Opozycja i ich rodziny twierdzą, że zatrzymani to przypadkowe osoby.

Protesty na Ukrainie - relacja na żywo >>>

We wtorek miał się też odbyć okrągły stół władzy i opozycji. Oponenci rządzących twierdzą jednak, że nie dostali żadnego zaproszenia wobec czego posiedzenie przełożono na środę. Opozycja przypomina, że dotąd władze nie spełniły warunków rozpoczęcia negocjacji. A są to: uwolnienie aresztowanych, ukaranie winnych pacyfikacji pokojowej demonstracji 30 listopada i usunięcie ze stanowiska osób, które wydawały rozkazy.

REKLAMA

Demonstracje na Ukrainie

Protesty na Ukrainie rozpoczęły się 21 listopada, kiedy to rząd ogłosił, że wstrzymuje przygotowania do podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Podpisanie miało nastąpić na ubiegłotygodniowym szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie.

Źródło: UA 1+1/x-news

W sobotę i niedzielę (30 listopada i 1 grudnia) milicja użyła wobec demonstrantów siły, za co opozycja obwinia rządzących. W związku z tymi wydarzeniami złożono wniosek o dymisję rządu. Parlament Ukrainy nie przyjął jednak rezolucji o wotum nieufności dla rządu Mykoły Azarowa.

REKLAMA

'' PAP/IAR/aj

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej