Matka czwórki dzieci, które utonęły w Warcie usłyszała zarzut

36-letnia kobieta została oskarżona o nieumyślne spowodowanie śmierci czwórki swoich dzieci, które latem utonęły w Warcie koło Działoszyna (Łódzkie).

2013-12-18, 14:00

Matka czwórki dzieci, które utonęły w Warcie usłyszała zarzut
. Foto: creationc/sxc.hu/cc

Posłuchaj

Matka czwórki dzieci, które utonęły w Warcie usłyszała zarzut. Relacja Wojciecha Muzala (IAR, Radio Łódź)
+
Dodaj do playlisty

Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sieradzu Józef Mizerski, matka tragicznie zmarłych dzieci odmówiła składania wyjaśnień. Nie zastosowano wobec niej żadnych środków zapobiegawczych. Prokuratura powołała zespół biegłych psychiatrów, którzy mają ocenić stan psychiczny kobiety.
Wcześniej zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci dzieci usłyszała asystentka rodziny, która towarzyszyła matce i dzieciom podczas wypoczynku nad rzeką. Grozi za to kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Do tragedii doszło na początku sierpnia w okolicach Działoszyna. Jak ustalono, 36-letnia matka wypoczywała wraz z piątką swych dzieci i asystentką rodziny z opieki społecznej na dzikim kąpielisku nad Wartą. Nurt rzeki porwał czworo kąpiących się dzieci - dwie dziewczynki: 7-letnią Hanię i 11-letnią Kasię oraz ich dwóch braci - 14-letniego Mieczysława i o rok starszego Andrzeja.
Matka dzieci, ze względu na stan zdrowia, została przesłuchana dopiero po kilku tygodniach od tragedii. Według śledczych kobieta zeznała wówczas, że tego dnia dzieci bardzo chciały wykąpać się w rzece, że w miejscu dzikiego kąpieliska było płytko i nie zdawała sobie sprawy, że w pewnej odległości od brzegu jest znacznie głębiej. Próbowała ratować dzieci, ale sama musiała trzymać się gałęzi, bo nurt rzeki był zbyt silny.
Rodzina była pod opieką Ośrodka Pomocy Społecznej ze względu na trudną sytuację materialną, miała przyznaną asystentkę rodziny, której zadaniem było m.in. pomoc w opiece nad dziećmi. Kobieta była razem z rodziną nad rzeką. Zeznała, że w chwili tragedii opiekowała się na brzegu najmłodszym dzieckiem.
Śledztwo w sprawie tragedii prowadzi Prokuratura Rejonowa w Wieluniu. Ma ono też wyjaśnić ewentualną odpowiedzialność osób zarządzających tym terenem i brak jego zabezpieczenia. Warta w miejscu utonięcia dzieci jest szeroka i dość głęboka, jednak wielu okolicznych mieszkańców od lat korzystało z tego dzikiego kąpieliska.

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

PAP, kk

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej