Wałęsa o Ukrainie: dzięki solidarności można wygrać
Były prezydent Lech Wałęsa powiedział w Palermo na Sycylii, że nie można pozwalać przywódcy Rosji Władimirowi Putinowi na to, jak postępuje wobec Ukrainy.
2014-03-29, 18:33
- Ale jednocześnie nikt nie może rozpętywać wojny - mówił Wałęsa podczas debaty na temat Europy.
Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>
Odnosząc się do kryzysu wokół Krymu były prezydent oświadczył: "Nikt nie chce zbyt dużo stracić, dlatego dążymy do dialogu, oceniając ewentualne straty, które trzeba jak najbardziej ograniczyć".
Sprawa Krymu to "egzamin z europejskiej i światowej solidarności" - podkreślił Wałęsa, cytowany przez włoską agencję ANSA. Następnie dodał: "Jeśli będziemy solidarni, dojdzie do poprawy sytuacji".
Laureat pokojowej Nagrody Nobla zapewnił, że w sprawie kryzysu ukraińskiego jest optymistą. - Pokazałem, że dzięki solidarności można wygrać - wyjaśnił. Jego zdaniem w tym wypadku potrzebny jest inny rodzaj solidarności. - Należy zastanowić się i ocenić, jaki wkład może wnieść poszczególny kraj - powiedział Wałęsa, który otrzyma honorowe obywatelstwo Palermo.
Kalendarium zdarzeń na Ukrainie >>>
PAP, to
REKLAMA
REKLAMA