Rzecznik lotniska Cezary Orzech, podkreśla, że nie było to awaryjne lądowanie. - Sytuacja nie była niebezpieczna - mówi.
Samolot wylądował o 2.30. Pasażerowie przesiedli się do innej maszyny i z zupełnie nową załogą o 5.15 wystartowali ponownie do Tel Awiwu.
To nie jest pierwsza awaria, która dotyka ten samolot linii Enter Air. W listopadzie 2011 r. samolot także zmuszony był wrócić do Pyrzowic z powodu wadliwie działającej klimatyzacji.
Minionej nocy z Międzynarodowego Portu Lotniczego Katowice w Pyrzowicach do Tel Awiwu wyleciały łącznie 4 samoloty.
IAR, PR Katowice, dziennikzachodni.pl