Lech Wałęsa wraca do "Solidarności". "Kapitaliści za dużo sobie pozwalają"
- Kapitaliści za dużo sobie pozwalają, pozwoliłem budować kapitalizm ale teraz trzeba go okiełznać - tak były prezydent tłumaczy swoją decyzję.
2014-04-22, 23:59
Posłuchaj
Lech Wałęsa chce doradzać "Solidarności" i pomagać jej na rożne sposoby. Zastrzegł, że nie będzie uczestniczyć w ulicznych manifestacjach związkowców.
Pierwszy przewodniczący NSZZ "S" czeka teraz na reakcję drugiej strony. - Zgłosiłem chęć wspierania działań i teraz czekam na odzew - powiedział Wałęsa. Pierwsze wypowiedzi liderów związku nie zostawiają złudzeń: w "Solidarności" nie ma miejsca dla byłego prezydenta.
(źródło:TVN24/x-news)
REKLAMA
- Za Wałęsą już nawet sam Wałęsa nie nadąża. Tak na prawdę nie wiemy, co siedzi w jego głowie i na czym ta jego pomoc miałaby polegać - mówi Marek Lewandowski z Komisji Krajowej. Według niego, byłoby najlepiej, gdyby "nie przeszkadzał".
Z kolei poseł PiS Andrzej Jaworski wypowiedź byłego prezydenta nazywa happeningiem.- Lech Wałęsa chce przez kilka dni istnieć w mediach - powiedział.
Wałęsa oficjalnie ogłosił, że odchodzi z "Solidarności", kiedy przewodniczącym był obecny poseł PiS, Janusz Śniadek. Były prezydent sprzeciwił się wtedy, zbliżeniu związku do partii Jarosława Kaczyńskiego.
Formalnie jednak nigdy nie wystąpił z Solidarności i nadal ma legitymację związku.
Zobacz serwis specjalny - Sierpień '80>>>
REKLAMA
IAR/asop
REKLAMA