Karambol na S8. Kolejne nagrania potwierdzają chaos
Akcja ratowników medycznych była nieskoordynowana wynika z kolejnych nagrań rozmów dyspozytorów Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi i Falck Medycyna.
2014-05-08, 22:41
Do wypadku doszło prawie tydzień temu. W miejscowości Kowiesy na pasie w kierunku Wrocławia zderzyło się 11 samochodów, w tym dwa tiry. Panowała wtedy gęsta mgła. Na miejscu zginęły trzy osoby, w tym małe dziecko. Pomocy medycznej udzielono 25 rannym osobom. Dziewięcioro z nich trafiło do szpitali.
Łódzkie: karambol na S8. 3 osoby nie żyją, 25 rannych>>>
Kilka dni później rzecznik FALCK Aleksander Hepner przyznał, że na miejscu wypadku panował chaos wśród służb ratunkowych. Hepner mówił też, że karetka FALCK przyjechała po to, by zabrać i przetransportować pacjenta, a okazało się, że trzeba na miejscu ratować ludzi.
W czwartek dzienniklodzki.pl ujawnił kolejne nagrania, które potwierdziły tamte doniesienia. Z rozmów dyspozytorów Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi i Falck Medycyna wynika, że akcja ratowników medycznych była nieskoordynowana. Mimo, iż Bogusław Tyka, dyrektor łódzkiego pogotowia, twierdził, że akcja była przeprowadzona wzorowo, nagranie pokazuje, że łódzki dyspozytor wiedział o niedopełnieniu procedur przez lekarza ze Skierniewic. W trakcie rozmowy o pracy lekarza słyszymy m.in.: „(...) ich też panika ścięła”. Dyspozytor potwierdza też, że lekarz nie posegregował rannych względem obszaru obrażeń.
REKLAMA
Już po pierwszych informacjach o chosie minister zdrowia zlecił kontrolę.
asop
REKLAMA