10 tysięcy osób pobiegło, by uczcić powstańców warszawskich. "To rodzaj hołdu"
Uczestnicy 24. Biegu Powstania Warszawskiego mieli do wyboru dwa dystanse: 5 i 10-kilometrowy. Po zakończeniu imprezy biegnący zgodnie podkreślali, że osiągnięty wynik nie ma znaczenia, ważne jest złożenie w ten sposób hołdu i podziękowania walczącym na ulicach Warszawy w 1944 roku.
2014-07-27, 11:53
Posłuchaj
<<<Wyniki XXIV Biegu Powstania Warszawskiego>>>
Niezwykła była oprawa biegu - przed startem na 5 kilometrów została odśpiewana Rota, zaś przed biegiem na 10 kilometrów Mazurek Dąbrowskiego. Na trasie zawodów odbywały się występy grup rekonstruktorskich, które odtwarzały na ulicach miasta sceny z powstania. Przed linią startu została ustawiona mała barykada, na której wartę pełnili rekonstruktorzy wcielający się w postacie żołnierzy zgrupowania "Radosław".
W Biegu Powstania Warszawskiego wzięli też udział komandosi z Lublińca, którzy kultywują tradycje zgrupowania "Radosław". Ich dowódca - podpułkownik Roman Bednarski mówi, że chcą pokazać ludziom, że jako żołnierze też chcą być razem z tymi ludźmi, którzy oddali swe życie za ojczyznę. - Tu nie chodzi o wynik sportowy, tylko o uczestnictwo. Nie rozpatrujemy tego w granicach sportu. Żołnierze sami się zgłosili. Nie trzeba było nikogo do tego zmuszać. Sami chcą pokazać właśnie, że szanują tych ludzi - powiedział podpułkownik.
REKLAMA
TVN24/x-news
"Biegniemy i dajemy z siebie wszystko, tak jak wszystko dali wtedy ci ludzie"
W biegu Powstania Warszawskiego biegli też dziennikarze Polskiego Radia, między innymi dyrektor 1 Programu Kamil Dąbrowa.
- To były szczególne zawody, z historią w tle. Bieg odbywa się w niesamowitej scenerii, zawsze towarzyszy mu wyjątkowy nastrój. Jest taki moment zadumy i wzruszenia tuż przed startem, ale ten bieg dla mnie to przede wszystkim pewnego rodzaju obowiązek. Pamięć o tych, którzy walczyli 70 lat temu i przelewali krew. My po prostu biegniemy i dajemy z siebie wszystko, tak jak wszystko dali wtedy ci ludzie, którzy postanowili podjąć zbroją walkę z okupantem - mówi dyrektor radiowej Jedynki.
"Początki tej imprezy rodziły się w bólach"
Kolejne odsłony Biegu Powstania cieszą się rekordowym zainteresowaniem. W tym roku, uczestników było o prawie jedną trzecią więcej, niż przed rokiem. Początki tej imprezy rodziły się jednak w bólach - wspomina Wojciech Grabowski. Pierwszy był "Bieg Nocny" z 1990 roku na terenach Akademii Wychowania Fizycznego. Wówczas brało w nim udział około 120 osób. Ta liczba utrzymywała się przez pierwszych 15 biegów. Odkąd ściga się w nich blisko 800 osób, rywalizację przeniesiono do Śródmieścia i na Muranów.
REKLAMA
Serwis specjalny POWSTANIE WARSZAWSKIE >>>
IAR,kh
REKLAMA