Boko Haram łączy siły z Państwem Islamskim. Złożyli przysięgę posłuszeństwa
Przywódca islamskiego ruchu Boko Haram Abubakar Shekau ogłosił, że złożył przysięgę wierności dżihadystycznemu Państwu Islamskiemu.
2015-03-08, 07:30
Nagranie audio, w którym Abubakar Shekau informuje o poddaniu się władzy Państwa Islamskiego pojawiło się na kontach Boko Haram w serwisach społecznościowych. - Ogłaszamy posłuszeństwo kalifatowi, będziemy słuchać i wykonywać polecenia w trudnych czasach i podczas dobrobytu - słychać w nagraniu. Firma Flashpoint Intelligence specjalizująca się w sprawach bezpieczeństwa potwierdziła jego autentyczność. Do tej pory Shekau mówił o stworzeniu własnego kalifatu.
Według ekspertów oznacza to zacieśnienie i tak już bliskich związków między tymi radykalnymi ugrupowaniami. Nikt na razie nie potrafi powiedzieć, jak dokładnie będzie wyglądać ich współpraca. Nie ma też oficjalnego potwierdzenia, że Państwo Islamskie przyjęło ofertę z Nigerii, choć eksperci wskazują, że zapewne tak się stanie.
Boko Haram będzie największą organizacją walczącą pod szyldem Państwa Islamskiego. Według danych specjalistów z Intel Center, analizujących ruchy terrorystyczne na świecie, poparcie lub wierność Państwu Islamskiemu zadeklarowało 31 grup m.in. z Afganistanu, Algierii, Arabii Saudyjskiej, Egiptu, Jemenu, Libii i Pakistanu.
Wiadomość o złożeniu przysięgi wierności Państwu Islamskiemu ugrupowanie Boko Haram podało po serii zamachów bombowych, do których doszło w sobotę w mieście Maiduguri na północnym wschodzie Nigerii i w których zginęło co najmniej 58 osób, a około 150 zostało rannych. Chociaż nikt nie przyznał do tych ataków, jest jednak niemal pewne, że stoją za nimi bojownicy z Boko Haram.
REKLAMA
Boko Haram od 2009 roku prowadzi zbrojną walkę o przekształcenie Nigerii lub przynajmniej części jej terytorium w muzułmańskie państwo wyznaniowe, w którym obowiązywałoby prawo szariatu. W ciągu pięciu lat w wyniku rebelii w tym najludniejszym kraju Afryki zginęły dziesiątki tysięcy osób. Tylko w 2014 roku liczbę ofiar śmiertelnych ocenia się na 10 tys. W kwietniu ubiegłego roku światem wstrząsnęła informacja o porwaniu 300 uczennic z liceum w mieście Chibok.
Według Human Rights Watch porwane dziewczynki zmuszane są do przejścia na islam i ślubów z bojownikami. Dochodzi również do aktów przemocy seksualnej. Dzieci wykorzystywane są też do przeprowadzania ataków terrorystycznych.
W ubiegłym roku bojownicy Boko Haram zajęli w Nigerii terytorium wielkości Belgii (ok. 30 tys. km kw.). Obecnie są jednak w odwrocie na skutek zmasowanej operacji wojsk czterech państw regionu - Nigerii, Nigru, Kamerunu i Czadu - walczących z tą islamistyczną partyzantką. Od początku lutego, dżihadyści stracili jedną trzecią z prawie 30 kontrolowanych przez nich miast. Symboliczna była utrata miasta Baga, zajętego przez partyzantów na początku stycznia. W Badze miała się mieścić kwatera główna sprzymierzonych wojsk afrykańskich tworzonych do walki z Boko Haram i właśnie zdobycie jej przez partyzantów przekonało w końcu skłócone Nigerię, Czad, Niger i Kamerun do podjęcia wspólnej wojny z rebelią.
Właściwa ofensywa przeciwko dżihadystom ma ruszyć na początku marca, gdy powstanie 9-tysięczny wspólny korpus ekspedycyjny, składający się z żołnierzy z Nigerii, Czadu, Nigru, Kamerunu i Beninu. Jego pierwszym, wspólnym dowódcą ma być oficer z Nigerii, po roku zmieni się z generałami z innych państw.
REKLAMA
Dżihadyści z Państwa Islamskiego kontrolują znaczną część terytorium Syrii i Iraku, utworzyli tam islamski kalifat. Z ich rąk zginęły setki osób, które nie chciały poprzysiąc posłuszeństwa samozwańczemu kalifowi. Wśród ofiar są jazydzi, chrześcijanie i szyici.
Obecnie bojownicy kalifatu zmagają się ze szturmem irackiej armii - około 30 tysięcy żołnierzy, wspieranych przez odrzutowce i helikoptery, zaatakowało dżihadystów w rejonie miasta Tikrit.
To największa do tej pory ofensywa przeciwko jednemu z głównych bastionów Państwa Islamskiego. Tikrit leży 150 kilometrów na północ od Bagdadu. To rodzinne miasto obalonego irackiego dyktatora, Saddama Husaina. Państwo Islamskie zajęło Tikrit w czerwcu zeszłego roku. Premier Iraku Haider al-Abadi, który spotkał się z dowódcami sił działających wokół miasta, zapowiedział amnestię dla członków formacji plemiennych, walczących po stronie Państwa Islamskiego, jeśli opuszczą dżihadystów.
W ostatnich dniach o Państwie Islamskim było głośno po barbarzyńskich dewastacjach przeprowadzonych w muzeum i bibliotece w Mosulu i na stanowisku archeologicznym Nimrud.
REKLAMA
IAR/PAP/NBC/USAToday/fc
REKLAMA