- Centralne, ważne kwestie europejskie nie mogą już być rozwiązane przez narodowych szefów rządów. Potrzebujemy do tego instytucji wspólnotowych. Kiedyś potrzebować będziemy europejskiego rządu - powiedział Schulz niemieckiemu tygodnikowi "Stern".
Jak zaznaczył, żadne państwo członkowskie Unii Europejskiej nie jest w stanie poradzić sobie samodzielnie z takimi problemami jak handel światowy, zmiany klimatyczne, migracja, uciekanie z podatkami za granicę czy polityka walutowa.
Schulz zarzucił szefom państw i rządów UE preferowanie spraw narodowych kosztem wspólnych organów europejskich. - Dobre jest to co narodowe, złe jest to co europejskie. Interesy narodowe mają zawsze pierwszeństwo - podkreślił.
Zdaniem przewodniczącego PE "referendum w Grecji było być może apelem o właściwym czasie". Według sondaży większość Greków chce pozostania w strefie euro, "ale chcą oni innej UE. Wielu ludzi nie wiąże już idei europejskiej z Unią Europejską - powiedział Martin Schulz.
PAP/aj