W całej miejscowości zaroiło się od policji i straży granicznej. W stan gotowości zostały podniesione także gminne służby, na wypadek gdyby trzeba było udzielić uchodźcom pomocy.
Sensację wywołało pojawienie się 12-osobowej grupy osób o ciemnej karnacji z plecakami. Mieszkańcy relacjonują, że przybysze mówili w dziwnym języku i trudno było się z nimi porozumieć. Udało się za to zrozumieć, że kierują się na zachód.
Grupę zatrzymano, gdy podróżowała autobusem w kierunku Jeleniej Góry. Okazało się, że uchodźcy to w rzeczywistości turyści z Malty, którzy chcieli zwiedzić Kotlinę Jeleniogórską.
IAR/Radio Wrocław/fc