Wyjątkową rolę spełniło hasło - #porteouverte (otwarte drzwi). Dzięki niemu, przebywający w Paryżu mogli znaleźć mieszkania, w których oferowano im schronienie. Znajdujący się daleko od domów ludzie, na ulicach miasta, po którym poruszanie stało się niemożliwe, nie mogli ukryć się we własnych mieszkaniach. Paryżanie zaprosili ich do swoich domów, otwierając nie tylko drzwi, ale i serca.
Hasztagiem, który pokazuje osobiste tragedie wydarzeń jest #rechercheParis (poszukiwanie w Paryżu), pod którym rodziny próbują odnaleźć zaginionych bliskich. Zdjęcia ludzi, którzy nie wrócili do domów i krótkie opisy są publikowane i podawane dalej przez internautów, którzy pomagają w ten sposób w poszukiwaniach.
Na potrzebę komunikowania swojego bezpieczeństwa odpowiedział także Facebook ze swoją opcją "oznaczenia się jako osoba bezpieczna podczas zamachów terrorystycznych w Paryżu”. Zmiana statusu na Facebooku stała się szybką metodą powiadomienia bliskich, że nie muszą się martwić.
Poza praktycznymi funkcjami, hasztagi symbolicznie łączą ludzi. Internauci tworzą wspólnotę wyrażając swoją solidarność hasłami: #wearenotafraid (nie boimy się), #noussommesunis (jesteśmy razem), #weareparis (jesteśmy Paryżem).
Często towarzyszą im obrazy, które stają się symbolami wydarzenia – w pierwszych chwilach jest to najczęściej czarne pole, z czasem stają się to konkretne obrazy - np. wieża Eiffla wpisana w pacyfę, płaczące oko na tle francuskiej flagi czy obraz "Wolność wiodąca lud na barykady" Eugene'a Delacroix.
Facebook także w tym przypadku odpowiedział na potrzebę symbolicznego zaznaczenia solidarności z dotkniętymi tragedią – zdjęcie profilowe można nasączyć kolorami francuskiej flagi.

ZS