Starcia z policją i podpalony budynek. Antyrządowy protest w stolicy Kosowa
Tysiące kosowskich Albańczyków demonstrowało w sobotę w Prisztinie by poprzeć opozycję i zaprotestować przeciwko umowie z Serbią.
2016-01-09, 18:32
Protestujący nieśli flagi Albanii i Wyzwoleńczej Armii Kosowa. W kierunku siedziby rządu poleciały koktajle Mołotowa. Gmach na chwilę stanął w płomieniach. Policja odpowiedziała gazem łzawiącym i siłą rozpędziła demonstrantów. Na ulice Prisztiny wyjechały wozy opancerzone. Zablokowane zostały drogi dojazdowe do miasta.
Uczestnicy protestu domagali się dymisji rządu i nowych wyborów, twierdząc, że władze zgodziły się na zbyt dużą autonomię serbskiej mniejszości w Kosowie. Pada zarzut, że Kosowo które ogłosiło niepodległość od Serbii w 2008 roku, staje się podzielone. Porozumienie regulujące autonomię mniejszości serbskiej w Kosowie zostało wypracowane dzięki pośrednictwu Unii Europejskiej po wielu miesiącach negocjacji.
Największe kontrowersje budzi jednak zagwarantowanie mniejszości serbskiej większych uprawnień we władzach lokalnych i zezwolenie jej na otrzymywanie ograniczonego wsparcia finansowego z Serbii. Według przywódców opozycji, powodowałoby to destabilizację Kosowa poprzez wprowadzanie podziałów etnicznych.
REKLAMA
W końcu grudnia ub.r. Trybunał Konstytucyjny Kosowa orzekł, że niektóre postanowienia zawartego pod koniec sierpnia pod patronatem UE porozumienia z Serbią są sprzeczne z ustawą zasadniczą.
PAP/IAR/iz
REKLAMA