Planeta Kepler -1647b jest sensacyjna z dwóch powodów. Przede wszystkim okrąża nie jedną, a dwie gwiazdy, a to rzadkość. Astronomowie z NASA mówią, że pod tym względem przypomina fikcyjną planetę "Tatooine” z filmu "Gwiezdne Wojny”. Poza tym znajduje się w tak zwanej strefie zamieszkiwalnej - czyli nie jest na niej ani za zimno ani za gorąco i mogłaby tam znajdować się niezbędna dla życia woda w stanie ciekłym.
Ale życia tam chyba nie ma, mówią odkrywcy z NASA - bo planeta jest gazowa, trochę jak Jowisz. Jest natomiast podobna do Ziemi jeśli chodzi o wiek - ma niecałe cztery i pół miliarda lat.
pp/IAR