Brexit. Do brytyjskiego referendum unijnego zostały już tylko cztery dni
W niedzielę w Wielkiej Brytanii zostanie wznowiona kampania przed czwartkowym referendum w sprawie przyszłości Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej zawieszona w związku z zabójstwem posłanki Partii Pracy Jo Cox.
2016-06-19, 06:39
Posłuchaj
Wieczorem prounijny premier David Cameron będzie odpowiadał na żywo na pytania publiczności w BBC.
W programie ma się pojawić także jeden z liderów Brexitu, minister sprawiedliwości Michael Gove, który również będzie odpowiadał na pytania zgromadzonych w studiu telewizyjnym.
Dwa tygodnie temu w takiej samej "debacie" wystąpił z Cameronem Nigel Farage, przewodniczący Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa.
Ten format wymusił na stacjach telewizyjnych brytyjski szef rządu. Mimo, że w Izbie Gmin wypada on dobrze w starciach z opozycją, szczęście nie dopisuje mu w debatach przed kamerami telewizji.
REKLAMA
W grupowych debatach przed wyborami w 2010 roku Cameron wypadł blado, a nieoczekiwany sukces lidera Liberałów Nicka Clegga zaważył na wyniku głosowania, pozbawił Konserwatystów większości i zmusił ich do wejścia w koalicję.
Ani dwa lata temu, przed referendum w Szkocji, ani przed zeszłorocznymi wyborami powszechnymi, premier Wielkiej Brytanii nie podjął już ryzyka wspólnego występu z przeciwnikiem w studiu.
Sondaże nie dają odpowiedzi
Według sondaży przeprowadzonych przez YouGov różnica między zwolennikami Brexitu i stronnikami pozostania w Unii Europejskiej wynosi od 2 do 1 proc. na korzyść tych pierwszych.
Sondaż "The Survation" wskazuje zaś, że stronników niewychodzenia z Unii jest o 3 proc. więcej.
Sondaże przygotowane przez pracownię YouGov na zlecenie popularnego programu "Good Morning Britain" w telewizji ITV oraz gazety "The Sunday Times" wskazują na tendencję do umacniania się obozu zwolenników kontynuacji członkostwa w UE.
O ile w pierwszym badaniu stosunek zwolenników Brexitu do stronników pozostania we Wspólnocie wynosił 44 do 42 proc., o tyle w przeprowadzonym nieco później badaniu dla "The Sunday Times" wyniósł on już 44 do 43 proc.
"Nieznaczny wzrost zwolenników dalszego uczestnictwa w integracji europejskiej nie ma bezpośredniego związku z zabójstwem deputowanej Jo Cox, ale wynika raczej z rosnących obaw o konsekwencje gospodarcze opuszczenia wspólnoty" - czytamy w komentarzu "The Sunday Times".
Na wzrost liczby zwolenników pozostania w Unii wskazuje też badanie przygotowane dla dziennika "Mail on Sunday" przez sondażownię "The Survation" - 45 proc. ankietowanych opowiada się za pozostaniem w Unii, a 42 proc. życzyłoby sobie wyjścia z UE.
W poprzednim badaniu pracowni "The Survation" - zamówionym przez konsorcjum IG operujące na rynkach finansowych - proporcje były dokładnie odwrotne. 42 proc. chciało, aby Wielka Brytania pozostała w Unii Europejskiej, a 45 proc., by z niej wyszła.
x-news.pl, RUPTLY
Według sondażu agencji Opinium dla tygodnika "Observer" 44 proc. respondentów opowiada się za Brexitem. Tyle samo Brytyjczyków chce głosować za pozostaniem w Unii.
Z czwartkowego badania Ipsos Mori wynika, że 51 proc. ankietowanych jest za wyjściem kraju z UE, a 49 proc. za pozostaniem we Wspólnocie.
IAR, PAP, kk
REKLAMA