more_horiz
Wiadomości

Sprawa Józefa Piniora. Dymisja prokuratora Baczyńskiego nie zostanie przyjęta?

Ostatnia aktualizacja: 02.12.2016 17:17
Dymisja Piotra Baczyńskiego, naczelnika poznańskiego wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej w związku z jego konferencją ws. wniosku o areszt dla Józefa Piniora nie zostanie przyjęta – dowiedziała się PAP nieoficjalnie ze źródeł zbliżonych do resortu sprawiedliwości.
Prokurator Piotr Baczyński przeprosił za swoje nieprofesjonalne zachowanie na konferencji prasowej, jaka miała miejsce dzień wcześniej
Prokurator Piotr Baczyński przeprosił za swoje nieprofesjonalne zachowanie na konferencji prasowej, jaka miała miejsce dzień wcześniejFoto: PAP/Jakub Kaczmarczyk

Piotr Baczyński Wypowiedź o moich prywatnych odczuciach była skrajnie nieprofesjonalna i w związku z tym pozwoliłem sobie dziś wysłać pismo do moich zwierzchników

Chodzi o konferencję prokuratora w czwartek rano. Miał na niej poinformować o wniosku poznańskiego wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej do sądu o zastosowanie aresztu wobec Piniora, jego asystenta Krzysztofa Wardęgi i jeszcze jednej osoby. Briefing Baczyńskiego miał niespotykany przebieg, bo po tym, jak poinformował o wniosku, przeprosił i oddalił się z miejsca konferencji. Wrócił po kilku minutach, przeprosił za swe zachowanie i w emocjonalnych słowach dodał, że sprawa dotyczy osoby, którą "osobiście uważa za bohatera z przeszłości naszej ojczyzny" - tym uzasadnił swe zachowanie.

TVN24/x-news

W czwartek w nocy sąd nie uwzględnił wniosku prokuratury i nie nakazał aresztu wobec podejrzanych. Nie zastosował też wobec nich żadnych innych środków. W piątek prokuratura oświadczyła, że złoży zażalenie na to postanowienie. Podczas konferencji na której prok. prezentował argumenty prokuratury powiedział też dziennikarzom, że jego czwartkowe wystąpienie było "skrajnie nieprofesjonalne" i jeszcze raz przeprosił za nie.

Piotr Baczyński Sprawa dotyczy osoby, którą "osobiście uważa za bohatera z przeszłości naszej ojczyzny

TVN24/x-news

- Wypowiedź o moich prywatnych odczuciach była skrajnie nieprofesjonalna i w związku z tym pozwoliłem sobie dziś wysłać pismo do moich zwierzchników, w którym, jak to się mówi kolokwialnie, oddałem się do dyspozycji, wyrażając wątpliwość co do zasadności dalszego pełnienia przeze mnie funkcji naczelnika - powiedział.

koz

Zobacz także

Zobacz także