Do zatrzymań członków skrajnie lewicowych organizacji anarchistycznych doszło w związku z protestami w czasie trwania Szczytu G20. O losie zatrzymanych zdecyduje sąd.
W rozmowie z Polskim Radiem rzecznik prasowy policji w Hamburgu potwierdził, że wśród licznych zatrzymanych podczas starć z policją w czasie "Szczytu G20", są polscy obywatele. - Nie mogę powiedzieć czy i kiedy zostanie wystawiony przeciwko nim sądowy nakaz aresztowania - powiedział rzecznik policji. Wyjaśnił, że czwórka Polaków została zatrzymana, bo jest podejrzana o popełnienie czynów karalnych.
Polityczne decyzje po zamieszkach w Hamburgu. Zapowiedź zamknięcia skłotów - centrów lewicowej ekstremy
Źródło: RUPTLY/x-news
Już w przeddzień szczytu przez całą noc dochodziło w wielu częściach miasta do starć anarchistów z policją. Płonęły barykady. Podczas starć rannych zostało 76 policjantów oraz kilkudziesięciu demonstrantów. Antyglobaliści uniemożliwili żonie prezydenta USA Donalda Trumpa , wyjazd z jej rezydencji. Do najgwałtowniejszych zamieszek doszło w dzielnicy Sternschanze, gdzie służby użyły wobec chuliganów ciężkiego sprzętu, między innymi armatek wodnych. Byli jednak i tacy którzy demonstrowali pokojowo, np. przeciwko wycofaniu z się przez USA z porozumienia paryskiego.
Policja podała , że podczas demonstracji w Hamburgu łącznie 186 osób zostało aresztowanych, w tym 51 cudzoziemców . Oprócz Polaków, także osoby z Francji, Włoch, Hiszpanii, Holandii, Szwajcarii i Austrii.
dad