Wielka Brytania walczy z gwałtownymi powodziami
Szczególnie dotknięte przez wielką wodę jest hrabstwo Kumbria
2009-11-20, 17:54
Szczególnie dotknięte przez wielką wodę jest hrabstwo Kumbria, gdzie zginął biorący udział w akcji ratunkowej policjant. Lokalne władze twierdzą, że tego typu powodzie zdarzają się tam raz na tysiąc lat.
Sytuację pogarsza fakt, że na najbliższe dni synoptycy zapowiadają ulewne deszcze.
44-letni funkcjonariusz Bill Barker zginął, gdy kierował akcją na moście w Workington. W pewnym momencie w most uderzyła rekordowo wysoka fala powodziowa i konstrukcja się zawaliła. Kondolencje rodzinie policjanta złożył już brytyjski premier Gordon Brown.
W centrum angielskiego miasta Cockermouth woda osiągnęła wysokość 2,5 metra. Trzeba było ewakuować 200 osób, 50 z nich zabrały helikoptery sił powietrznych Wielkiej Brytanii. W sumie policja w Kumbrii otrzymała ponad 1,2 tys. zgłoszeń - większość dotyczyła braku prądu. Pojawiły się jednak także doniesienia o zaginionych ludziach.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)
REKLAMA
REKLAMA