Otruł się, by uciec? Sprawdza to prokuratura
Służba więzienna spodziewała się, że Artur Zirajewski mógł się otruć, by uciec ze szpitala.
2010-01-05, 14:21
Posłuchaj
Służba więzienna spodziewała się, że Artur Zirajewski mógł się otruć, by uciec z więzienia. Media pisały, że gangster świadomie się otruł, by zbiec ze szpitala, do którego został przewieziony.
Rzeczniczka Centralnego Zarządu Służby Więziennej Luiza Sałapa podkreśla, że wielu więźniów próbuje uciec w taki sposób. Dlatego każda próba samobójstwa lub samookaleczenie jest sygnałem dla służby więziennej o możliwości ucieczki skazanego.
Sałapa dodaje, że z tego powodu podjęto specjalne środki, żeby chronić Artura Zirajewskiego. Wzmocniono konwój transportujący gangstera do szpitala. W klinice pilnowało go aż sześć osób: trzech strażników więziennych i trzech funkcjonariuszy zespołu antyterrorystycznego policji.
Rzeczniczka dodaje, że także wersja próby ucieczki jest badana przez gdańskich prokuratorów i specjalny zespół powołany przez ministra sprawiedliwości.
Artur Zirajewski, główny świadek w procesie w sprawie śmierci generała Marka Papały, zmarł dwa dni temu w gdańskim szpitalu MSWiA.
Jak informuje prokuratura, w trakcie śledztwa dotyczącego śmierci Zarijewskiego przesłuchano już 60 osób.
Zbigniew Niemczyk z gdańskiej prokuratury poinformował, że do tej pory przesłuchano funkcjonariuszy Służby Więziennej, współwięźniów, bliskich zmarłego i członków personelu medycznego. Prokurator zapowiedział, że przesłuchania będą kontynuowane.
Niemczyk dodał, że prowadzący sprawę Zirajewskiego są w stałym kontakcie z łódzką prokuraturą apelacyjną, która zajmuje się zabójstwem generała Papały.
Prokurator zastrzegł, że nie ma podstaw do ogłaszania nowych tez dotyczących śmierci świadka. W poniedziałek biegły orzekł, że nastąpiła ona z przyczyn chorobowych.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)