Niedźwiedzie grasują wokół domów. "Sytuacja jest krytyczna"
Niedźwiedzie coraz częściej goszczą w gminie Solina na Podkarpaciu. Lokalne władze określają sytuację jako krytyczną. Drapieżniki pojawiają się wśród zabudowań właściwie codziennie.
2026-04-11, 20:10
"Populacja jest przerośnięta"
Niedawno monitoring uchwycił niedźwiedzicę z młodymi, która przemieszczała się po prywatnej posesji w miejscowości Wołkowyja w przysiółku Holice. Wójt gminy Adam Piątkowski przekazał, że sytuacja jest bardzo poważna. Co gorsza, wszystkie dotychczasowe metody odstraszania nie przyniosły zamierzonego efektu.
- Jest wiosna, one się obudziły i chodzą. Populacja jest przerośnięta i tyle. Nie robi się nic w kierunku, żeby po prostu było inaczej. Te zwierzęta chodzą po całej okolicy. Nie tylko po jednej miejscowości, ale po kilku - relacjonował w rozmowie z Polskim Radiem Rzeszów.
Posłuchaj
Jak dodał wójt, brakuje organów, które mogłyby podjąć interwencję w przypadku pojawienia się niedźwiedzi na zaludnionych terenach. Często właściwie jedynym możliwym wyjściem pozostaje wezwanie policji.
- Nie ma podmiotów oprócz policji na dzień dzisiejszy, które mogłyby zapewnić bezpieczeństwo. Ma powstać grupa interwencyjna, która też ma mieć u nas w Polańczyku swoją siedzibę, ale obecnie jeszcze jej nie ma - dodał.
Posłuchaj
Nie ma wyjścia?
Adam Piątkowski przypominał, że podstawowym tematem w kwestii rozwiązania problemu z niedźwiedziami pojawiającymi się na zaludnionych terenach jest regulacja liczebności osobników tego gatunku.
Na początku marca w regionie Bieszczad miał miejsce atak niedźwiedzia na 53-letniego mężczyznę, który przebywał na spacerze w lesie, ok. 300 metrów od jego domu. Poszkodowany z obrażeniami głowy i kończyn trafił do szpitala.
- Niedźwiedzie budzą się ze snu zimowego. TPN ostrzega: nie uciekaj
- Uwaga, niedźwiedź! Gmina w Małopolsce ostrzega mieszkańców i radzi, jak się zachować
- Niedźwiedzica rzuciła się na mężczyznę w Bieszczadach. "Szarpała i gryzła"
Źródło: Polskie Radio Rzeszów/egz