Niedźwiedź zaatakował mężczyznę w Bieszczadach. 53-latek trafił do szpitala
53-letni mieszkaniec miejscowości Kalnica w Bieszczadach został zaatakowany przez niedźwiedzia podczas spaceru w lesie. Mężczyzna z obrażeniami kończyn i głowy trafił do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństw.
2026-03-08, 13:37
Kalnica. Niedźwiedź zaatakował mężczyznę
Do zdarzenia doszło w sobotę po południu na leśnej drodze w pobliżu zabudowań. Jak ustalili policjanci, około godz. 15.30 mężczyzna szedł drogą oddaloną o około 300 metrów od jego domu. Wtedy z bukowego młodnika wybiegł niedźwiedź i zaatakował 53-latka. Zwierzę ugryzło go i przewróciło na ziemię. Gdy poszkodowany próbował uciekać, drapieżnik ponownie go powalił i pogryzł.
Poszkodowany wymagał hospitalizacji
Po chwili niedźwiedź wycofał się w głąb lasu. Poszkodowany zdołał o własnych siłach wrócić do domu i wezwać pomoc. Został przewieziony do szpitala w Lesku, gdzie udzielono mu pomocy medycznej. Mężczyzna miał obrażenia kończyn i głowy. Po badaniach wypisano go do domu.
Drapieżniki wybudzają się ze snu zimowego. Okres nasilonej obecności
Jak przypominają specjaliści, w południowo-wschodniej Polsce, głównie w Bieszczadach, Beskidzie Niskim i na Pogórzu Przemyskim, żyje blisko 200 niedźwiedzi brunatnych, czyli około 90 procent krajowej populacji tego gatunku. Zwierzęta są objęte w Polsce ścisłą ochroną. Wraz z nadejściem wiosny niedźwiedzie budzą się ze snu zimowego i są bardziej aktywne, dlatego częściej mogą pojawiać się w pobliżu ludzkich osiedli lub na leśnych drogach. Do niebezpiecznych spotkań dochodzi najczęściej wtedy, gdy człowiek niespodziewanie zaskoczy zwierzę albo znajdzie się zbyt blisko jego kryjówki.
Czytaj także:
- Chwile grozy na stoku. Trzy niedźwiedzie wbiegły między narciarzy
- Uwaga na jelenie. Policja udostępniła nagranie ku przestrodze
- Straż Leśna Lasów Państwowych ostrzega poszukiwaczy "rogatego złota": mamy na was oko
Źródła: TVN24/ JL