Fałszywy "Majdan" i Berkut. Alarm tuż przed wyborami na Węgrzech
Kolejny akt rosyjskiej dezinformacji przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech. Przeprowadzono inscenizację ukazującą rzekomych ukraińskich żołnierzy planujących zamieszki na wzór Majdanu.
2026-04-11, 21:05
Rosyjska dezinformacja ingeruje w wybory na Węgrzech
Byli funkcjonariusze rozwiązanej ukraińskiej jednostki Berkut mogli pojawić się w Budapeszcie, by przygotować prowokacje przed niedzielnymi wyborami - ostrzegło ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji (CPD). Według CPD trwa rosyjska operacja mająca zdyskredytować Ukrainę. W jej ramach rozpowszechniane jest fałszywe nagranie, rzekomo pokazujące ukraińskich żołnierzy planujących zamieszki w stylu Majdanu. "Nagranie nosi wyraźne ślady inscenizacji" - podkreślono.
"Warto również zauważyć, że pierwsze publikacje pojawiły się na kontach systematycznie rozpowszechniających antyukraińskie narracje, powiązane z rosyjską propagandą. Jednocześnie zaobserwowano wzmożoną aktywność prorosyjskich sieci blogerów, promujących twierdzenia o rzekomej ukraińskiej ingerencji w wybory na Węgrzech" - dodano.
Poniżej znajduje się spreparowane nagranie rzekomo ukazujące ukraińskich wojskowych planujących zamieszki w Budapeszcie.
Inscenizowane prowokacje. Ukraina oskarżona o odwzorowanie Majdanu
CDP wskazuje, że do Budapesztu mogli zostać sprowadzeni byli członkowie Berkutu, którzy mają brać udział w prowokacjach lub tworzyć fałszywe dowody przeciwko Ukrainie. "Ich prawdopodobną rolą jest udział w inscenizowanych prowokacjach lub fabrykowanie »dowodów« na potrzeby dalszych oskarżeń przeciwko Ukrainie" – zaznaczyło ukraińskie Centrum.
Podobne ostrzeżenia przekazał węgierski dziennikarz śledczy Szabolcs Panyi, powołując się na źródła w służbach.
W niedzielę wybory na Węgrzech
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się w niedzielę, a kampanii towarzyszą doniesienia o rosyjskich działaniach dezinformacyjnych. W ostatnich tygodniach przed wyborami węgierscy dziennikarze śledczy informowali o zaangażowaniu w kampanię rosyjskich botów, działających na rzecz partii Fidesz premiera Viktora Orbana.
Dziennik "Washington Post" doniósł natomiast o pomyśle zaaranżowania zamachu na premiera, sugerowanym Budapesztowi przez Rosjan. Prowokacja ta - według amerykańskiej gazety - miałaby zwiększyć jego szansę na reelekcję.
- "Pojawiły się plotki, że kandydaci TISZY rezygnują. Nic takiego nie ma miejsca"
- Węgry niczym agent Putina. "Jak PiS połączy antyrosyjskość z poparciem Orbana"?
- TISZA z dużą przewagą w sondażach. "To nie oznacza zwycięstwa"
Źródła: PolskieRadio24.pl/PAP/JL