more_horiz
Wiadomości

Francja: samochód wjechał w grupę ludzi, są ranni. Kierowca działał umyślnie

Ostatnia aktualizacja: 10.11.2017 18:41
Kierowca umyślnie wjechał w grupę ludzi przed szkołą handlową w Blagnac koło Tuluzy we Francji. Ranne zostały trzy osoby: dwie 23-letnie kobiety i 22-letni mężczyzna. Sprawca, notowany wcześniej za drobne wykroczenia, został zatrzymany.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock

Ranni to Chińczycy. Media podają, że stan jednej bądź dwóch z tych osób jest ciężki, ale nie zagraża życiu. Przewieziono je do szpitala.

Według niepotwierdzonych doniesień kierowca ma poważne problemy ze zdrowiem psychicznym. Telewizja BFM informuje, że przebywał ostatnio na leczeniu psychiatrycznym. Brytyjski dziennik "Daily Mail" pisze na swoim portalu, że w chwili zatrzymania kierowca powiedział, iż słyszał głosy, które kazały mu kogoś zranić. Według tej gazety kierowca cierpi na "ostrą schizofrenię". Źródła policyjne informują też, że miał problemy z narkotykami.

Regionalna gazeta "La Depeche" pisze, że policja nie traktuje tego zajścia jako atak terrorystyczny. Nazwisko kierowcy nie figuruje na liście znanych ekstremistów. 

Francuska prokuratura wszczęła formalne postępowanie w sprawie wypadku. Śledczy postawili sprawcy zarzut usiłowania zabójstwa.

We Francji doszło w ostatnich latach do wielu zamachów terrorystycznych, także z użyciem pojazdów.

Mer Tuluzy Jean-Luc Moudenc podkreślił na Twitterze, że jest wstrząśnięty tą agresją skierowaną przeciwko studentom w Blagnac. Zaoferował wsparcie poszkodowanym i ich rodzinom.

pg

Zobacz także

Zobacz także