Sprawa od wczoraj budzi w regionie wiele kontrowersji - ciało zaginionego w środę radnego znaleziono kilkanaście kilometrów od jego domu. Wisiało na drzewie. Najbliżsi nie wierzą w samobójstwo. Tym bardziej, że mężczyzna znany był z działalności społecznej, angażował się w rozwiązywanie wielu problemów choćby związanych z degradacją środowiska. Nieoficjalnie mówi się, że tuż przed śmiercią pracował nad ujawnieniem kulis afery gospodarczej w mieście.
Z raportu medycznego jaki trafił właśnie na biurko prokuratora wynika, że przyczyną śmierci było uduszenie. Rzecznik prokuratury Lidia Tkaczyszyn zapewnia, że ewentualny udział osób trzecich w tej tragedii może zostać potwierdzony lub wykluczony dopiero za kilka dni.
dcz