Nie jest tajemnicą, że nowa struktura dowodzenia, dostosowana do obecnych zagrożeń, to odpowiedź na agresywne zachowania Rosji. NATO ma stworzyć dwa nowe centra logistyczne - jedno w amerykańskim Norfolk a drugie w Ulm w Niemczech. Mają one pomóc w sprawnym przerzucie żołnierzy i sprzętu w miejsce ewentualnego konfliktu. Prócz tego, ministrowie zdecydują o zwiększeniu gotowości bojowej żołnierzy wszystkich krajów NATO.
Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg mówi, że zmiany są niezbędne. - Przystosowanie struktury dowodzenia to przystosowanie się NATO do sytuacji w której trzeba będzie reagować szybko, w której widzimy wyzwania i musimy być przygotowani na rzeczy nieprzewidywalne. Ale głównym celem tego jest zapobieganie konfliktom. Tak długo jak stosujemy mocne odstraszanie, tak długo nie dopuszczamy do konfliktu - dodaje szef Paktu.
PolskieRadio.pl
Lipcowy szczyt w Brukseli
W ciągu ostatnich czterech lat NATO stworzyło nowe siły szybkiego reagowania i zwiększyło liczebność istniejących sił. Do Polski i krajów bałtyckich wysłano też dodatkowe wojska. W nowej strukturze dowodzenia ma też znaleźć się nowe centrum do walki z atakami w sieci.
Jak relacjonuje z Brukseli wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski. Po dzisiejszych decyzjach ministrów potrzebna będzie jeszcze ostateczna zgoda szefów państw NATO na zaplanowanym na lipcu szczycie w Brukseli.
W czasie rozpoczynającego się dzisiaj spotkania ministrowie obrony krajów NATO mają też rozmawiać o wydatkach na obronność a także o planowanej na lipiec nowej misji szkoleniowej w Iraku i o pomocy Sojuszu dla Jordanii i Tunezji.
koz