Spotkanie Trumpa z Putinem. Teraz część w poszerzonym składzie
Prezydent Rosji Władimir Putin przed spotkaniem mówił, że nadszedł czas na rozmowę z amerykańskim prezydentem Donaldem Trumpem o stosunkach wzajemnych i o licznych, trudnych sprawach międzynarodowych. W Helsinkach rozpoczęła się druga część szczytu Trump-Putin - po spotkaniu w cztery oczy trwają rozmowy w poszerzonym składzie.
2018-07-16, 16:14
Posłuchaj
Rozmowa Trump=Putin. Relacja Wojciecha Cegielskiego z Helsinek (IAR)
Dodaj do playlisty
Powiązany Artykuł

"PUTIN BĘDZIE SIĘ DOMAGAŁ WYCOFANIA WOJSK USA"
Spotkanie prezydentów Rosji i Stanów Zjednoczonych zaczęło się z ponadgodzinnym opóźnieniem. To pierwsza, oficjalna rozmowa tego typu od czasu aneksji Krymu w 2013 roku i wygranych przez Donalda Trumpa wyborów w 2016 roku. Zachód obawia się, że amerykański prezydent może złagodzić dotychczasową ostrą politykę Waszyngtonu wobec Moskwy.
Jak relacjonuje z Helsinek specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, planowane na południe naszego czasu spotkanie opóźniło się ze względu na opóźnienie przylotu Władimira Putina. Rosyjski prezydent w liczącej kilkadziesiąt samochodów kolumnie pojechał do pałacu prezydenckiego w Helsinkach. Krótko po nim do pałacu dotarł Donald Trump, który w Helsinkach jest od wczoraj.
W czasie powitania amerykański prezydent gratulował Władimirowi Putinowi “jednych z najlepszych mistrzostw świata” w piłce nożnej i dobrego występu rosyjskiej reprezentacji. Mówił, że oglądał zarówno półfinały jak i wczorajszy finał. Zapowiedział, że z rosyjskim prezydentem chce rozmawiać o bezpieczeństwie, wojskowości i o Chinach. Powiedział też, że oba kraje muszą zredukować zasoby broni nuklearnej, bo jest ona “złą rzeczą”. Donald Trump mówił Władimirowi Putinowi, że dobre relacje z Rosją są dla niego bardzo ważne.
- Myślę, że jako dwa kraje mamy świetną okazję. Nasza współpraca w ostatnich latach nie była dobra. Ja jestem tu niezbyt długo, prawie dwa lata. Myślę jednak, że będziemy mieli nadzwyczajne relacje. Jestem pewien, że słyszał pan jak przez lata i w kampanii mówiłem, że współpraca z Rosją to dobra a nie zła rzecz - mówił Donald Trump.
Znacznie bardziej oszczędny w słowach był rosyjski prezydent Władimir Putin. - Mamy intensywne kontakty. Wielokrotnie rozmawialiśmy przez telefon i spotykaliśmy się przy różnych okazjach. Oczywiście, nadszedł czas, aby spotkać się i porozmawiać w formule dwustronnej. Mamy wiele punktów do przedyskutowania - mówił.
REKLAMA
Spotkanie prezydentów rozpoczęło się od rozmowy polityków wyłącznie z udziałem tłumaczy. Później zaczęły się rozmowy w szerszym gronie.
Jednodniowy szczyt Stany Zjednoczone-Rosja wzbudza ogromne kontrowersje w Europie. Politycy z krajów Zachodu obawiają się, że Waszyngton może złagodzić dotychczasową politykę wobec Rosji, która dla Europy jest jednym z największych wrogów.
Powiązany Artykuł

Putin-Trump. Ekspert: Europa może stać się kondominium amerykańsko-rosyjskim
Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko był o sprawę pytany w czasie ubiegłotygodniowego szczytu NATO w Brukseli. - Mamy mocne przesłanie zarówno z Białego Domu jak i Departamentu Stanu w sprawie nieuznawania nielegalnej aneksji Krymu oraz w sprawie agresji na wschodzie mojego kraju. Widzimy to także dzisiaj w deklaracji szczytu NATO. Myślę, że to najlepszy dowód - mówił Petro Poroszenko.
REKLAMA
Optymistą co do polityki Stanów Zjednoczonych wobec Rosji jest także polski prezydent Andrzej Duda.
- Byłoby szokiem, gdyby się okazało, że w jakikolwiek sposób odstąpi od dotychczasowej strategii wzmacniania bezpieczeństwa w tej części świata i w jakimkolwiek stopniu ustępował Władimirowi Putinowi, zwłaszcza wobec działań takich jak na Ukrainie, gdzie Rosja jest przecież okupantem i agresorem, gdzie Rosja okupuje Krym - mówił prezydent Andrzej Duda podczas szczytu NATO w Brukseli.
Po aneksji Krymu przez Rosję i po wybuchu konfliktu na wschodzie Ukrainy Zachód nałożył sankcje na Rosję i ograniczył kontakty z Moskwą.
PAP/IAR/dcz, agkm
REKLAMA
REKLAMA