Ku pamięci Polakom zamordowanym przez NKWD. Na Ukrainie otwarto specjalną wystawę
W Chmielnickim na Ukrainie została otwarta wystawa poświęcona ofiarom "operacji polskiej" NKWD. Ekspozycja pod tytułem "Rozkaz numer 00485. Antypolska operacja NKWD na sowieckiej Ukrainie 1937-1938" przypomina o sowieckim ludobójstwie na Polakach z lat 1937-38.
2018-11-23, 13:29
Posłuchaj
Ukraina: w Chmielnickim została otwarta wystawa poświęcona ofiarom operacji polskiej NKWD (IAR)
Dodaj do playlisty
W ramach operacji polskiej NKWD zamordowano ponad 111 tysięcy Polaków, którzy po traktacie ryskim pozostali na terenach Związku Sowieckiego.
Honorowym patronatem wystawę objął prezydent Andrzej Duda, który skierował list do uczestników uroczystości. W liście odczytanym przez prezydenckiego doradcę Tadeusza Deszkiewicza Andrzej Duda podkreślił tragedię Polaków sprzed 80 lat.
- To jedno z najtragiczniejszych wydarzeń w historii naszego narodu w XX wieku. Operacja ta stanowiła ludobójczy akt terroru państwowego wymierzony w Polaków żyjących w Związku Sowieckim. Pozostaje ona, jak wiele innych zbrodni komunistycznych, niemilknących oskarżeniem wobec totalitarnej ideologii, wobec bestialskich decydentów i oprawców - napisał prezydent Andrzej Duda. Dodał, że naszym obowiązkiem jest ujawnianie zbrodni komunistycznych i zachowanie pamięci o ich ofiarach.
Komunizm to jedna wielka operacja przeciw człowiekowi
Prezes IPN Jarosław Szarek podkreślił, że komunistyczni oprawcy mordowali Polaków, ponieważ ci nie chcieli przyjąć sowieckiej koncepcji świata. Ofiary tak zwanej operacji polskiej NKWD z lat 1937-38 zostały - jak powiedział - bestialsko zamordowane, ponieważ wywodziły się z innego świata niż zwalczający je komunizm. Komunizm - dodał prezes IPN - był jedną wielką operacją przeciwko człowiekowi. Jarosław Szarek przypomniał, że ofiarami sowieckich represji wymierzonych w Polaków byli także przedstawiciele innych narodów.
Na wystawie, która powstała dzięki materiałom archiwalnym, przekazanym do IPN przez ukraińskie Państwowe Archiwa Obwodowe w Odessie, Chmielnickim i Winnicy, zostały ukazane losy kilku osób, które pokazują tragedię tysięcy Polaków. Dokumenty zaprezentowane na wystawie dotyczą losów siedmiu osób, a także ich rodzin, żon i dzieci. Wśród archiwaliów są rozkazy aresztowania, opisy przesłuchań, decyzje o wyrokach śmierci i potwierdzenie zamordowania danej osoby. Są także dokumenty wytworzone w latach 50. czy 60. przez śledczych KGB, w których stwierdzają oni, że Polacy zostali aresztowani bezprawnie, a zamordowani - z fikcyjnych powodów.
Polacy byli pierwszą grupą w Związku Sowieckim, którą Stalin skazał na zagładę ze względu na narodowość.
pz
REKLAMA