Atak w Strasburgu. Polak wśród rannych. Sprawca krzyczał "Allah Akbar"
Rzeczniczka Federalnego Urzędu Kryminalnego powiedziała, że napastnik, który we wtorek w Strasburgu zabił dwie osoby i ranił 12, był osadzony w Niemczech w 2016 i 2017 roku za kradzież. W 2017 roku był deportowany do Francji. Polskie MSZ poinformowało, że wśród poszkodowanych w ataku jest obywatel naszego kraju.
2018-12-12, 15:33
Posłuchaj
Podejrzewany o przeprowadzenie zamachu to 29-letni obywatel Francji, znany francuskim władzom jako zradykalizowany islamista - dodała rzeczniczka. Niemieckie władze blisko współpracują z francuskimi w ramach dochodzenia w sprawie wtorkowego ataku. Póki co, nie posiadamy informacji dotyczących tego, że podejrzany o atak w Strasburgu ma islamistyczne powiązania - wskazała.
Wcześniej francuska minister sprawiedliwości Nicole Belloubet oceniła, że kraj jest w stanie "zareagować" na atak bez konieczności wprowadzania stanu wyjątkowego. Środek ten zastosowano po zamachach w Paryżu z listopada 2015 roku, w których śmierć poniosło 130 osób.
Francuska minister: można mówić o ataku terrorystycznym
Szefowa resortu sprawiedliwości podkreśliła, że przepisy przyjęte przez rząd prezydenta Emmanuela Macrona pozwoliły na uniknięcie co najmniej sześciu zamachów. Belloubet oceniła również, że skoro śledztwo w sprawie strzelaniny w Strasburgu przejął wydział antyterrorystyczny prokuratury paryskiej, można właściwie mówić o zamachu terrorystycznym.
REKLAMA
We wtorek wieczorem w pobliżu jarmarku bożonarodzeniowego w centrum Strasburga mężczyzna otworzył ogień do ludzi, zabijając dwie osoby i raniąc 14 osób. Według najnowszych informacji siedem z nich odniosło ciężkie obrażenia.
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że wśród poszkodowanych w ataku w Strasburgu jest obywatel naszego kraju.
"Trzeba być ostrożnym, gdy mówi się o zamachu"
Zamachowiec, który zbiegł z miejsca zdarzenia, został postrzelony przez funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa i wciąż jest poszukiwany. Jak podała agencja Reutera, powołując się na policję, chodzi o urodzonego w Strasburgu 29-letniego Cherifa Chekatta.
Sprawca był notowany w tzw. kartotece "S", co oznacza, że mógł stanowić zagrożenie terrorystyczne.
Jednak w odróżnieniu od minister Belloubet francuski wiceminister spraw wewnętrznych Laurent Nunez podkreślał w środę, że podłożeterrorystyczne wtorkowego ataku nie jest na razie potwierdzone. - Trzeba być bardzo ostrożnym, gdy mówi się o zamachu. Napastnik nie był znany (służbom) z powodu przestępstw związanych z terroryzmem. Do jego radykalizacji w praktyce religijnej doszło w związku z pobytami w więzieniu - mówił Nunez, zaznaczając, że fakt notowania w kartotece "S" nie przesądza o stopniu zagrożenia, jakie stwarza poszukiwany przestępca.
REKLAMA
"Sprawcą ataku jest wielokrotny przestępca"
Francuska prokuratura poinformowała, że sprawcą ataku w Strasburgu jest wielokrotny pospolity przestępca, który uległ ideologii dżihadu. W zamachu zginęły według ostatniego bilansu dwie osoby. Trzynaście osób zostało rannych, spośród nich sześć jest w stanie ciężkim, jedna w śpiączce. Wśród poszkodowanych jest obywatel Polski.
Niemal siedmiuset policjantów i żandarmów ściga sprawcę, 29-letniego urodzonego w Strasburgu mężczyznę, który zaatakował przechodniów w centrum miasta, w pobliżu katedry i jarmarku bożonarodzeniowego, strzelając do nich i atakując ich nożem. Policja nie wyklucza, że napastnik mógł zbiec za granicę.
Prokurator Remy Heitz opisał wczorajsze wydarzenia, nie podając szczegółów dotyczących dzisiejszej sytuacji ze względu na dobro śledztwa i pościg za sprawcą. Poinformował, że sprawą zajęła się komórka antyterrorystyczna prokuratury w Paryżu, gdyż wzięto pod uwagę miejsce ataku, sposób jego przeprowadzenia, profil napastnika zeznania świadków mówiących, że krzyczał "Allah Akbar".
Prokurator dodał, że sprawca był dwadzieścia siedem razy skazywany za pospolite przestępstwa,we Francji, Niemczech i Szwajcarii. Strasburg w ciągu ostatnich dwudziestu lat był kilkakrotnie celem ataków terrorystycznych, które udawało się udaremniać francuskiemu kontrwywiadowi.
REKLAMA
Źródła związane ze śledztwem podały, że matka, ojciec i dwóch braci napastnika ze Strasburga zostali zatrzymani na przesłuchanie.
Napastnik, który dzień wcześniej otworzył ogień do ludzi, wciąż jest poszukiwany.
pz/tjak
REKLAMA