Gdy funkcjonariusze z Ekopatrolu pojawili się na lotnisku okazało się, że kot przyleciał prawdopodobnie z Lublina. Gdy jedna z pasażerek chciała umieścić swój bagaż pod fotelem, okazało się, że miejsce zajęte jest przez kota.
Zwierzę zachowywało się spokojnie, jednak nie posiadało czipa. Ostatecznie kot trafił w recę strażników z Ekopatrolu, którzy przewieźli go do schroniska.
dn/strazmiejska