Policja dotarła do wszystkich poszukiwanych po burzy w Tatrach
Policja dotarła do wszystkich poszukiwanych po burzy w Tatrach
– Piorun uderzył w krzyż za mną. Żyję tylko dlatego, że nie zdążyłam dotknąć łańcucha. Pamiętam przerażający krzyk i księdza gdzieś za mną, udzielającego ogólnego rozgrzeszenia – relacjonowała w rozmowie z portalem polsatnews.pl turystka, która przeżyła czwartkową burzę na Giewoncie. – Mnóstwo rannych, niektórzy nadzy z popalonymi ubraniami, jedna pani wyglądała jak w agonii. Koszmar, którego nie zapomnę – mówiła.
>>>[CZYTAJ WIĘCEJ] Bilans burzy w Tatrach. Cztery osoby zginęły, ponad 150 rannych
W czwartek w Tatrach przeszła potężna burza. Piorun uderzył m. in. w Giewont, na którym stali ludzie. W wyniku nawałnicy zginęły cztery osoby, ponad 150 trafiło do szpitali.
– Huk ogłuszył mnie strasznie, niedosłyszę na jedno ucho. Pamiętam mnóstwo rannych, niektórzy nadzy z popalonymi ubraniami, jedna pani wyglądała jak w agonii, krzyk, pisk i ksiądz – wspominała kobieta.
Premier: najgłębsze wyrazy współczucia dla rodzin zmarłych osób
Premier: najgłębsze wyrazy współczucia dla rodzin zmarłych osób
W piątek w Zakopanem obowiązywać będzie żałoba. W związku z tragicznymi wydarzeniami odwołano koncert finałowy 51. Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed kolejnymi burzami, które mogą wystąpić w górach. Miejscami burzom mogą towarzyszyć silne opady deszczu i drobnego gradu. Więcej informacji w tym miejscu.
polsatnews.pl/wpolityce.pl/PAP/pb