X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Bałtyk to skansen drewnianych wraków okrętów

Ostatnia aktualizacja: 03.08.2020 13:15
Dno Morza Bałtyckiego w obrębie naszych wód terytorialnych, usiane jest ponad 2 tysiącami zatopionych statków i okrętów. Wraki  XVII-wiecznych galeonów i średniowiecznych karak o drewnianych kadłubach, są zachowane we wręcz znakomitym stanie, niespotykanym w innych akwenach świata.
drewniany kadłub galeonu Vasa podniesiony z dna Bałtyku po 333 latach
drewniany kadłub galeonu "Vasa" podniesiony z dna Bałtyku po 333 latachFoto: muzeum Vasy w Sztokholmie

O tym, jak Bałtyk konserwuje drewniane wraki, możemy się przekonać, oglądając szwedzki galeon "Vasa", który eksponowany jest w sztokholmskim muzeum.

Ten zaprojektowany według holenderskich planów największy okręt floty króla Gustawa II Adolfa z dynastii Wazów, był szykowany do wojny z Polską o Inflanty. Szwedom bardzo się śpieszyło po przegranej Bitwie pod Oliwą z 28 listopada 1627 roku, gdy zwyciężyła polska flota Zygmunta III Wazy, który starał się odzyskać szwedzki tron.

Galeon "Vasa" zatonął 10 sierpnia 1628 roku, podczas dziewiczego rejsu z powodu zbyt małego balastu, otwartych furt działowych w kadłubie oraz złego rozmieszczenia ciężkiej artylerii na górnych pokładach.

Gdy "Vasa" zatonął  wszystkie błędy konstrukcyjne zarzucono na barki nieżyjącego już projektanta żaglowca, choć to wola szwedzkiego króla, aby miał jak najwięcej armat doprowadziła do tragedii w zatoce sztokholmskiej.

Gdy w latach 50. XX wieku trafiono na jego wrak, był w tak doskonałym stanie, że po 333 latach - w roku 1961 - wydobyto na powierzchnię jego kadłub.

"Solen"

Gdy w latach 60. i 70. XX wieku gdańskie Narodowe Muzeum Morskie badało wrak szwedzkiego okrętu "Solen", który zatonął 28 listopada 1627 roku podczas zwycięskiej dla polskiej floty Bitwy pod Oliwą, natrafiono na znakomicie zachowane fragmenty kadłuba, pomimo że jednostka została wysadzona przez załogę, aby nie zdobyli jej Polacy z okrętu "Wodnik".

Podczas podwodnej eksploracji dna nurkowie natrafili na dwa szkielety. W ich czaszkach, pomimo upływu ponad 300 lat, widać było zachowane fragmenty mózgu. Pisał o tym w latach 70. XX wieku miesięcznik "Morze", wydawany w latach 1924-2000.

Po badaniach archeologicznych i antropologicznych ustalono, że są to szczątki marynarzy z "Solena". Ich zrekonstruowane metodami kryminalistycznymi podobizny można było podziwiać w Narodowym Muzeum Morskim. A ich doczesne szczątki spoczęły na wojskowym cmentarzu.

W muzeum zgromadzono 20 wydobytych z wraku armat oraz inne bezcenne pamiątki takie jak przedmioty codziennego użytku marynarzy i oficerów z XVII wieku. 

 W gdańskich spichrzach, w oddziale Narodowego Muzeum Morskiego (tzw. Ołowianka), jest wystawiany fragment kadłuba i pokładu szwedzkiego żaglowca z dwoma XVII-wiecznymi oryginalnymi armatami z "Solena".

Przy jego odtworzeniu wykorzystano informacje o szwedzkich okrętach z epoki pochodzące z badań nad sztokholmskim galeonem "Vasa".

"Miedziowiec"

Narodowe Muzeum Morskie przygotowało cyfrowy zbiór fotografii 3D wraków z Zatoki Gdańskiej, który można oglądać na stronie http://www.wsw.nmm.pl

W muzeum możemy też zobaczyć duży fragment burty oraz ładunku XV-wiecznego statku nazwanego - od ładunku, który przewoził - "miedziowcem". Na jego wrak natrafiono podczas prac przy Porcie Północnym w roku 1969.

Jest on kolejnym dowodem na niezwykłe właściwości wód Bałtyku, które doskonale konserwują drewniane okręty. Spowodowane jest to niską temperaturą morza, minimalnym poziomem nasycenia tlenem i zasoleniem mniejszym niż w innych morskich akwenach. A przede wszystkim brakiem świdrowca okrętowego, czyli małża, który pożera drewniane kadłuby wraków.

Na dnie polskiego Bałtyku wciąż natrafia się na dobrze zachowane wraki żaglowców z XVII, XVIII i XIX wieku, a także na drewniane fragmenty łodzi Słowian.

PR24/ Stanisław Brzeg-Wieluński