W kolejnych dniach też ma być pochmurno, jednak w sobotę opady będą mniej intensywne, a w centralnej Polsce rozpogodzi się - mówi Grażyna Dąbrowska z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Z soboty na niedzielę w Karpatach spadnie około 40 milimetrów deszczu. Padać będzie też w południowej Polsce - na terenie województwa opolskiego, małopolskiego i śląskiego. W niedzielę będzie padać na południu i wschodzie kraju, jednak opady będą mniej intensywne.
Przyszły tydzień również zacznie się deszczowo. W poniedziałek ma padać na południowym-wschodzie i wschodzie kraju. Na razie nie wracają upały - w najbliższych dniach temperatura wyniesie od 18 stopni na zachodzie do 25 na południowym-wschodzie.
Mimo ciągłych opadów na razie nie grożą nam powodzie. Hydrolog IMGW Marianna Sasim dodaje, że możemy raczej mówić o stabilizacji poziomu rzek. Wyjątkiem jest Miedzianka w Bogatyni, gdzie stan alarmowy jest przekroczony o metr. Mimo tego IMGW nie prognozuje podtopień.
W najbliższych dniach nie grożą nam trąby powietrzne, jakie przeszły nad krajem w ubiegłym tygodniu. Wtedy doszło do zderzenia krańcowo różnych mas powietrza. IMGW nie spodziewa się, by tak różne masy powietrza znów starły się nad Polską.
IAR,kk