Lustracyjny kłopot PSL
Nazwiska znanego posła Adama Krzyśkowa po raz pierwszy od 2001 roku zabraknie na listach PSL w wyborach do Sejmu. Możliwe, że problemem dla partii jest proces lustracyjny parlamentarzysty.
2011-07-27, 10:30
Oficjalnie władze partii tłumaczą, że pełni on funkcję prezesa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie, więc nie może być równocześnie parlamentarzystą, pisze „Nasz Dziennik”. Jednak, jak zauważa gazeta, do tej pory jakoś nie dostrzegano tego problemu, a przeciwko posłowi toczy się proces lustracyjny.
Prokurator Agnieszka Rusiłowicz z IPN w Białymstoku poinformowała "Nasz Dziennik", że w wyniku "bardzo szerokiej kwerendy" zgromadzono dowody wskazujące, iż poseł zataił fakt współpracy w latach 80. z Wojskową Służbą Wewnętrzną w charakterze tajnego współpracownika o pseudonimie "Alek". Adam Krzyśków zaprzecza tym zarzutom. Jednocześnie przyznaje, że podczas wojskowej służby zasadniczej w jednostce saperskiej w Ełku miał kontakty z WSW.
Z zeznań, jakie IPN uzyskał od byłego oficera WSW kapitana Romana T., wynika, że TW "Alek" został przez niego pozyskany i wykorzystany w złożonej operacji kontrwywiadowczej, objętej klauzulą "ściśle tajne". Współpracownik miał pobierać wynagrodzenie. Współpraca została wznowiona po przeniesieniu do rezerwy.
Krzyśków, absolwent leśnictwa na Akademii Rolniczej w Poznaniu od 1990 roku pracował w samorządach. Przez dwie kadencje był wójtem Świętajna, przez trzy - radnym sejmiku warmińsko-mazurskiego. W latach 2001 i 2005 bez powodzenia kandydował do Sejmu. Dopiero w wyborach w roku 2007 uzyskał mandat z listy PSL. Właśnie podczas ówczesnej kampanii wyborczej złożył oświadczenie lustracyjne, które zakwestionował IPN.
REKLAMA
tk
REKLAMA