Jak pisze portal, ślady po kulach na tylnej szybie limuzyny Jarosława Kaczyńskiego - srebrnego saaba 9-5, znalazł jej nowy właściciel. Zaobserwował on trzy wgłębienia.
To, że incydent miał miejsce, potwierdza anonimowo jeden z członków PiS. Partia miała wiedzieć o tym, że ktoś ostrzelał samochód prezesa, ale nie zgłoszono tego na policję, by uniknąć medialnej burzy wokół tego faktu.
Zobacz galerię DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>
Nowy właściciel limuzyny Jarosława Kaczyńskiego znalazł nie tylko ślady po kulach, ale także telefon prezesa PiS, w którym zachowano wszystkie sms-y i kontakty w książce telefonicznej.
Czytaj więcej o przedmiotach znalezionych w limuzynie >>>
dziennik.pl, wit