Rozsyłanie spamu zakwalifikowane jest w polskim prawie jako wykroczenie, za które grozi grzywna do 5 tys. zł. Jednak Nasza Klasa, występująca przed wrocławskim sądem jako oskarżyciel posiłkowy, przekonuje, że spam może być też przestępstwem ściganym na podstawie przepisu z kodeksu karnego, który dotyczy hakerów - donosi "Gazeta Wrocławska".
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
- Spamerzy utrudniają normalne funkcjonowanie serwisu. Wolniej pracują serwery, trzeba angażować ludzi do wyszukiwania i blokowania kont i inwestować pieniądze w kosztowne oprogramowanie antyspamowe - mówi Gazecie Wrocławskiej Maciej Kluska z kancelarii "Olesiński i Wspólnicy", pełnomocnik Naszej Klasy.
Prowadząca śledztwo Prokuratura Rejonowa w Węgrowie dała się przekonać. W akcie oskarżenia napisała, że spamerzy Artur R. i Dariusz Z. "wpływali na automatyczne przetwarzanie danych informatycznych przez portal "Nasza Klasa" i doprowadzili do przeciążenia serwerów portalu. Za to grozi nawet pięć lat więzienia. Wyrok zapadnie 17 stycznia.
"Gazeta Wrocławska", kk