Opinie ws. Smoleńska. "Kaczyński był obiektywny"
Ppłk. Jarosław Kaczyński - według prokuratury - nie pozostaje w "sformalizowanym sporze z BOR" dlatego jego opinie w śledztwie dot. organizacji wizyt w Katyniu premiera i prezydenta w kwietniu 2010 nie można nazwać nieobiektywnymi.
2012-02-21, 14:53
Opinie biegłych - w tym byłego funkcjonariusza BOR ppłk. Jarosława Kaczyńskiego - były dla Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga jedną z podstaw zarzutów wobec wiceszefa BOR gen. Pawła Bielawnego (odwołanego po postawieniu zarzutów).
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
Po doniesieniach medialnych kwestionujących obiektywizm ppłk. Kaczyńskiego, prokurator generalny Andrzej Seremet zlecił Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie przygotowanie opinii na temat Kaczyńskiego.
Rzecznik Seremeta Mateusz Martyniuk powiedział, że według PA Kaczyński nie pozostaje w "sformalizowanym sporze z BOR". Media poinformowąły m.in. o sporze Kaczyńskiego z BOR w kwestii ekwiwalentu mieszkaniowego.
Zobacz serwis specjalny: SMOLEŃSK 2010>>>
- To szerszy i systemowy problem, który dotyczy kilkuset funkcjonariuszy BOR, a Kaczyński po skierowaniu kilku pism o wypłatę ekwiwalentu odstąpił od dochodzenia roszczeń na drodze sądowej - podał Martyniuk. Zdaniem PA przesądza to, że nie można mówić o braku obiektywizmu.
Opinia PA zwraca też uwagę na fakt, że Kaczyńskiego zwolnił z BOR w 2006 szef MSWiA Ludwik Dorn, co nastąpiło przed objęciem kierowniczych funkcji w BOR przez Bielawnego i Mariana Janickiego.
- Wnioski opinii wydanej przez biegłych nie mają charakteru przesądzającego o winie, a jedynie wspomagający - dodał Martyniuk.
Szef BOR odwołany
9 lutego praska prokuratura przedstawiła Bielawnemu dwa zarzuty dot. organizacji wizyt premiera i prezydenta w Katyniu w kwietniu 2010 r. Pierwszy dotyczył niedopełnienia obowiązków, drugi poświadczenia nieprawdy w dokumentacji. Bielawny w związku z zarzutami został odwołany ze stanowiska zastępcy szefa BOR i zawieszony w czynnościach służbowych.
W sporządzonej w tej sprawie opnii biegli wskazali na szereg nieprawidłowości; m.in. sposób organizacji i realizacji działań ochronnych, podejmowanych przez funkcjonariuszy BOR, był niezgodny z zasadami i pragmatyką, obowiązującymi wówczas w Biurze - uznali biegli.
PAP,kk
REKLAMA