Chile uczciło górnikow. Odsłonięto pomnik "Cud życia"
Upamiętnia zakończoną sukcesem dramatyczną akcję wydobycia spod ziemi 33 uwięzionych mężczyzn.
2012-08-06, 21:34
Na uroczystości w drugą rocznicę wydarzeń z udziałem prezydenta Sebastiana Pinery pojawiło się 21 z nich.
Pomnik to pięciometrowy krzyż i ołtarz poświęcony Matce Boskiej Gromnicznej, patronce chilijskich górników. Wzniesiono go na miejscu obozu "Nadzieja", w którym podczas akcji ratunkowej mieszkały rodziny uwięzionych górników, ratownicy oraz tysiące dziennikarzy relacjonujących akcję ratunkową.
- W tak trudnych i ekstremalnych okolicznościach (górnicy) zdołali pokazać się z jak najlepszej strony; walczyli o życie z wiarą, nadzieją i w duchu koleżeństwa, które poruszyły serca mężczyzn i kobiet na całym świecie - powiedział Pinera. - Niektórzy nie wierzyli, kiedy powiedzieliśmy, że poruszymy niebo, morze i ziemię, żeby ich znaleźć i uratować - dodał.
Jego słów wysłuchało na miejscu 21 z 33 ocalonych górników. Po dwóch latach od dramatycznych wydarzeń tylko niektórzy z nich wrócili do pracy. Większość zmaga się z urazami psychicznymi po wypadku. Nie mogą znaleźć pracy.
Do katastrofy w kopalni miedzi i złota San Jose, niedaleko miasta Copiapo na pustyni Atakama, doszło 5 sierpnia 2010 roku. 33 górników, w tym 32 Chilijczyków i Boliwijczyk, zostało uwięzionych 625 metrów pod ziemią w komorze o powierzchni 50 m kw. Dopiero po 17 dniach od wypadku dali znak życia. Świat z zapartym tchem śledził ich heroiczną walkę o życie. Skomplikowaną akcję ratunkową zakończono po 70 dniach.
REKLAMA
tj
REKLAMA