W Iraku znów polała się krew. Dziesiątki zabitych
Co najmniej 59 osób zginęło, a 180 zostało rannych w serii zamachów w kilku miastach.
2012-08-17, 07:33
Nikt się do nich nie przyznał, ale przypominały ataki przeprowadzane zwykle przez iracki odłam Al-Kaidy.
W dzielnicy Husajnija na północy Bagdadu wybuchł samochód-pułapka. Zginęło siedem osób, a 31 zostało rannych.
W Dakuk w prowincji Kirkuk zamachowiec-samobójca zabił siedmiu policjantów, a ranił 35, detonując bombę w budynku wydziału antyterrorystycznego.
Uzbrojeni mężczyźni zaatakowali posterunek w Masud, na północy stolicy Iraku. Zabili sześciu żołnierzy, a ranili siedmiu.
Ok. godz. 22 lokalnego czasu zamachowiec-samobójca wszedł do sklepu i wysadził się w powietrze w Tall Afar na północy kraju. Zginęło siedem osób.
REKLAMA
W oddalonym o 160 km na południe od stolicy mieście Al-Kut przed targiem i restauracjami eksplodował samochód-pułapka. Zginęło siedem osób.
Natomiast w Tadżi na północ od Bagdadu, również w wyniku eksplozji samochodu wyładowanego ładunkami wybuchowymi zginęło siedem osób.
Zobacz naszą galerię DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>
Do ataków doszło na kilka dni przed świętem Id al-Fitr. Kończy ono obchody ramadanu.
REKLAMA
tj
REKLAMA