Główne role zagrali Naomi Watts i Iwan McGregor. Opowiada o prawdziwych przeżyciach katalońskiej rodziny podczas tsunami na Tajlandii w 2004 roku, w którym zginęło prawie 300 tysięcy osób. Sceny tragedii są tak realne, że podczas projekcji zdarza się, iż widzowie słabną, a kilku zemdlało.
Jak wyjawił Pau Costa odpowiedzialny za efekty specjalne, sceny były kręcone w 60 metrowym basenie. - To było bardzo trudne, zwłaszcza, kiedy woda pędziła z ogromną prędkością i wszystko się poruszało. Musieliśmy mocować elementy scenografii łańcuchami - opowiada Costa.
Film został nakręcony w Tajlandii i wielu ze statystów to osoby pamiętające tsunami. Juan Antonio Bayona przyznał, że kiedy pokazał scenariusz Jamesowi Cameronowi ten stwierdził, że nawet zapłaciłby, żeby tylko nie musiał kręcić tego filmu.
Galeria: dzień na zdjęciach >>>
IAR, to