Kontrowersyjny wyrok Strasburga przeciwko Bułgarii

Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu skazał Bułgarię za akcję policyjną z 2003 roku, podczas której na skutek, jak to określono, "nadmiernego użycia siły" zginął człowiek.

2012-11-07, 18:50

Kontrowersyjny wyrok Strasburga przeciwko Bułgarii
. Foto: Alex07/Wikimedia Commons/CC

Akcją kierował ówczesny szef służb specjalnych, a obecny premier Bojko Borysow.

ETPC orzekł, że Bułgaria musi wypłacić 50 tys. euro jako odszkodowanie dla rodziny Todora Dimowa, zabitego w grudniu w okolicach miasta Harmanli na południowym wschodzie kraju.
Skargę do ETPC złożyła żona i dwaj synowie Dimowa. Twierdzą oni, że Dimow został zabity na skutek nadmiernego użycia siły przez policję podczas operacji, która miała na celu ujęcie go.
W 2003 roku policja okrążyła wiejski dom Dimowa, podejrzanego o przemyt narkotyków. Dimow otworzył ogień z Kałasznikowa do funkcjonariuszy. Po ponad dobie na miejsce przybył Bojko Borysow. Na jego polecenie policja użyła granatników. Co najmniej 15 wystrzelonych pocisków praktycznie zburzyło jedno piętro domu, a w gruzach znaleziono martwego Dimowa. Według policji popełnił samobójstwo.
W orzeczeniu trybunału "generał B.B." jest wymieniony jako przywódca akcji, która "naruszyła podstawowe ludzkie prawo - prawo do życia". Według ETPC operacja była źle zaplanowana, a przeprowadzone później dochodzenie w sprawie okoliczności śmierci Dimowa było powierzchowne.
Zdaniem adwokata rodziny zabitego, Michaiła Ekimdżijewa, dochodzenie należy wznowić.
W wywiadzie udzielonym dziennikowi "24 czasa" wkrótce po akcji Borysow potwierdził, że to on wydał rozkaz użycia broni ciężkiej. Mówił też, że jeśli trzeba, jest gotów ponieść konsekwencje swej decyzji.
W środę po posiedzeniu rządu Borysow oświadczył, że nie czuje się winny. "Po pierwsze on (Dimow) popełnił samobójstwo, a po drugie, przez cały dzień przetrzymywał policjantów jako zakładników i strzelał do nich z kałasznikowa. Jako szef policji nigdy nie zgodzę się na strzelanie do policjantów" - powiedział dziennikarzom. "Taki jest los każdego, kto strzela do policjanta" - dodał.
W ubiegłym tygodniu Bułgaria stała się obiektem krytyki ze strony Komisji Europejskiej, która wyraziła zastrzeżenia co do wyboru dwojga sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Rzecznik KE Olivier Bailly wskazał na podejrzenia o korupcję i handel wpływami wysuwane wobec jednej z wybranych osób. Zaprzysiężenie kontrowersyjnych sędziów na razie nieoficjalnie zawieszono.

Zobacz galerię - dzień na zdjęciach>>>

 

REKLAMA

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej